Kraków artystów i uczonych: Planty, Uniwersytet i Młoda Polska

Śladami Wyspiańskiego, Mehoffera i krakowskich profesorów: od Teatru Słowackiego i Pałacu Sztuki, przez Collegium Novum, po witraże Franciszkanów

Krakow · 11 stops · 33 min audio · Generated

  1. 1. Zabytkowy Dworzec Główny i Plac Nowaka-Jeziorańskiego

    Plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego 3, 31-154 Kraków, Poland

    Stań na rozległym placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego i spójrz na elegancką, neorenesansową fasadę historycznego Dworca Głównego z piaskowca. To tutaj 13 października 1847 roku uroczyście otwarto Kolej Krakowsko-Górnośląską, łączącą podwawelski gród z Berlinem, Wiedniem i Warszawą. Pojawienie się pary i żelaza wyrwało senne miasto z prowincjonalnego letargu, otwierając Kraków na prądy nowoczesnej kultury europejskiej. Tym dworcem przybywali do Krakowa wybitni pisarze, poeci, malarze i studenci z trzech zaborów, by tworzyć legendę Młodej Polski.

    Budynek dworca, zaprojektowany przez wrocławskiego architekta Petera Rosenbauma, zachwycał podróżnych krytymi peronami, cesarskimi salonami i marmurowymi kandelabrami. To z tych peronów w listopadzie 1900 roku Stanisław Wyspiański, Lucjan Rydel i krakowska elita artystyczna ruszali pociągiem do podkrakowskich Bronowic na słynne wesele Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną. Wydarzenie to zainspirowało Wyspiańskiego do napisania Wesela, najważniejszego dramatu w dziejach polskiego teatru. Na tych samych peronach witano owacjami powracającego z paryskich sukcesów Jana Matejkę czy noblistę Henryka Sienkiewicza.

    Plac nosi imię Jana Nowaka-Jeziorańskiego, legendarnego Kuriera z Warszawy i wieloletniego dyrektora Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Wokół dawnego placu kolejowego rozwinęła się sieć zabytkowych hoteli i kawiarni, gdzie toczyło się ożywione życie towarzyskie fin-de-siècle'u. Dziś w historycznym gmachu dworca, po przeniesieniu peronów pod ziemię w 2014 roku, odbywają się wystawy i wydarzenia kulturalne. Zabytkowa architektura pozostała żywym pomnikiem epoki, w której Kraków stał się duchową stolicą podzielonego zaborami narodu.

    Gdy Polska była wymazana z mapy Europy, to krakowski uniwersytet, teatry i pracownie malarskie podtrzymywały tożsamość całego społeczeństwa. W epoce autonomii galicyjskiej, pod berłem Franciszka Józefa I, język polski powrócił na uniwersytet, a wolność słowa przyciągała geniuszy z Warszawy i Wilna. Stąd rozpoczynamy naszą podróż śladami poetów, uczonych i młodopolskich wizjonerów, którzy przemienili Kraków w stolicę sztuki. Wkroczmy w zielony pierścień Plant, otaczający Stare Miasto.

    Skierujmy się na południowy zachód ku ulicy Lubicz i wejdźmy na Planty w pobliżu Placu Świętego Ducha. Przed nami wznosi się wspaniały Teatr imienia Juliusza Słowackiego, świątynia polskiej sztuki dramatycznej i secesyjnego geniuszu.

  2. 2. Teatr im. Juliusza Słowackiego: świątynia dramatu i prapremiera Wesela

    Plac Świętego Ducha 1, 31-023 Kraków, Poland

    Stań przed okazałą fasadą tego eklektycznego gmachu, wzorowanego na Operze Paryskiej Charles'a Garniera, i spójrz na łaciński napis na attyce: Kraków Narodowej Sztuce. Teatr Miejski, noszący dziś imię Juliusza Słowackiego, wzniesiono w latach 1891–1893 według projektu Jana Zawiejskiego na dawnym Placu Świętego Ducha. Jego budowa wywołała jeden z najgłośniejszych skandali w dziejach miasta, gdyż pod inwestycję rozebrano zabytkowy, średniowieczny klasztor duchaków. Jan Matejko w proteście przeciw niszczeniu zabytków zrzekł się honorowego obywatelstwa Krakowa i oświadczył, że jego obrazy nigdy więcej nie zawisną w mieście.

    Mimo burzliwych początków teatr natychmiast stał się centrum życia duchowego narodu i matecznikiem polskiego modernizmu. Wnętrze olśniewa złoceniami, kryształowymi żyrandolami oraz słynną kurtyną Henryka Siemiradzkiego z 1894 roku, przedstawiającą alegorię Natchnienia, Piękna i Prawdy. To tutaj 16 marca 1901 roku odbyła się prapremiera Wesela Stanisława Wyspiańskiego, wyreżyserowana przez Adolfa Walewskiego. Widzowie po opadnięciu kurtyny siedzieli w absolutnym milczeniu, porażeni profetyczną wizją uśpionego narodu, po czym wybuchli szalonym entuzjazmem.

    Stanisław Wyspiański był z tym teatrem związany niemal całe twórcze życie, projektując dekoracje, kostiumy i inscenizując Mickiewiczowskie Dziady w 1901 roku. Było to pierwsze w dziejach wystawienie tego zakazanego przez carską cenzurę arcydzieła na profesjonalnej scenie teatralnej. Wyspiański jako wizjoner teatru totalnego zrewolucjonizował przestrzeń sceniczną, wprowadzając nowatorskie operowanie światłem elektrycznym i symboliczną plastykę. Teatr był także pierwszym budynkiem w Krakowie, który posiadał własną instalację elektrycznego oświetlenia.

    Teatr Słowackiego stał się symbolem wolności artystycznej, gdzie debiutowali najwięksi polscy aktorzy: Helena Modrzejewska, Ludwik Solski i Juliusz Osterwa. Nawet podczas okupacji hitlerowskiej, gdy teatr przemianowano na Staatstheater Krakau i wstęp mieli tylko Niemcy, polski duch przetrwał w sercach wybitnych twórców. Do dziś teatr pozostaje jedną z najważniejszych scen narodowych, łącząc dziewiętnastowieczny splendor z bezkompromisową odwagą inscenizacyjną. Mury tej świątyni sztuki wciąż pulsują młodopolską ekspresją.

    Ruszmy alejkami Plant na zachód, omijając dawną Bramę Floriańską i kierując się ku ulicy Szczepańskiej. Przed nami Plac Szczepański i secesyjny Pałac Sztuki, salon wystawowy krakowskiej bohemy z przełomu stuleci.

  3. 3. Pałac Sztuki na Placu Szczepańskim: secesyjny salon wystawowy

    Plac Szczepański 4, 31-011 Kraków, Poland

    Stań na płycie Placu Szczepańskiego i spójrz na białą, harmonijną bryłę Pałacu Sztuki, przypominającą antyczną grecką świątynię ubraną w secesyjny kostium. Budynek wzniesiono w latach 1898–1901 według projektu młodego, zaledwie dwudziestoczteroletniego krakowskiego architekta Franciszka Mączyńskiego. Inspiracją był słynny wiedeński Pawilon Secesji Josepha Marii Olbricha, ale krakowska realizacja zyskała własny, niepowtarzalny rys. To siedziba Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, najstarszego stowarzyszenia artystycznego w Polsce, założonego w 1854 roku.

    Przyjrzyj się wspaniałemu, złoconemu fryzowi obiegającemu gmach tuż pod gzymsem, zaprojektowanemu przez Jacka Malczewskiego. Płaskorzeźba ukazuje dwie symboliczne procesje ludzkiego losu: od strony Plant wędrują artyści triumfujący, pełni natchnienia i laurów sławy, zaś od Placu Szczepańskiego idzie pochód artystów udręczonych, zrezygnowanych i skrępowanych więzami niemocy. Nad głównym wejściem czuwa złocone popiersie Jana Matejki, dłuta Antoniego Madeyskiego, a fasadę wieńczy figura Apollina w słonecznej aureoli. Każdy centymetr tej fasady jest manifestem kultu Piękna i Wolności Twórczej.

    Na tutejszych wystawach na początku XX wieku wybuchały najgorętsze spory estetyczne epoki. To w Pałacu Sztuki swoje rewolucyjne obrazy pokazywali członkowie stowarzyszenia Sztuka: Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer, Leon Wyczółkowski, Jan Stanisławski i Olga Boznańska. Mieszkańcy Krakowa przychodzili tu tłumnie, by zachwycać się impresjonistycznym światłem, młodopolskim symbolizmem i odważnymi barwami, które burzyły akademicki kanon. Pałac był salonem, w którym kształtował się nowoczesny gust artystyczny całego pokolenia.

    Plac Szczepański, otoczony zabytkami, kryje też Kamienicę Szołayskich pod numerem 9, gdzie obecnie prezentowana jest wielka kolekcja dzieł Stanisława Wyspiańskiego. Obok wznosi się Narodowy Stary Teatr imienia Heleny Modrzejewskiej, kolejna oaza polskiego dramatu. W tym jednym punkcie miasta skupiła się cała energia krakowskiego modernizmu: od teatru, przez malarstwo i rzeźbę, aż po architekturę. Warto chłonąć ten klimat, zanim ruszymy dalej w stronę domów samych mistrzów.

    Wyjdźmy z Placu Szczepańskiego na zachód ulicą Szczepańską i przetnijmy Planty ku ulicy Krupniczej. Przed nami Dom Józefa Mehoffera, malarza witraży i polichromii, który stworzył przy Krupniczej oazę rodzinnego piękna.

  4. 4. Dom Józefa Mehoffera przy Krupniczej: zacisze mistrza polichromii

    ul. Krupnicza 26, 31-123 Kraków, Poland

    Wejdź przez ozdobną bramę pod numerem 26 przy ulicy Krupniczej i zaczerpnij tchu w cichym, bujnym ogrodzie otaczającym klasycystyczny dworek. Stoisz przed domem, który Józef Mehoffer — obok Wyspiańskiego najwybitniejszy malarz, grafik i twórca witraży Młodej Polski — kupił w 1932 roku. Artysta nazwał swoją nową posiadłość Pałacem pod Szyszkami, nawiązując do motywu rzeźbionych szyszek zdobiących fasadę i bramę. Dom ten ma jednak o wiele dłuższą i bardziej niezwykłą historię literacką i artystyczną.

    To w tym właśnie dworku w 1869 roku urodził się Stanisław Wyspiański, syn rzeźbiarza Franciszka Wyspiańskiego, który wynajmował tu pracownię. Po latach posiadłość przeszła w ręce Mehoffera, który z niezwykłą pieczołowitością zaprojektował każdy detal wnętrz i ogrodu. Mehoffer sam wytyczył geometryczne rabaty, altany i szpalery róż, które uwieczniał na swych nasyconych słońcem obrazach, takich jak słynny Dziwny ogród. Przechadzając się między drzewami, można poczuć atmosferę prywatnego raju mistrza, w którym sztuka przenikała się z codziennym życiem.

    Józef Mehoffer zdobył międzynarodową sławę w 1895 roku, wygrywając prestiżowy międzynarodowy konkurs na witraże do gotyckiej katedry świętego Mikołaja we Fryburgu w Szwajcarii. Przez ponad czterdzieści lat tworzył to gigantyczne dzieło, uznawane za szczytowe osiągnięcie sztuki witrażowej w skali całego kontynentu. W krakowskim domu można oglądać oryginalne kartony do tych monumentalnych kompozycji, a także meble, tkaniny i witraże secesyjne stworzone do własnych salonów. Wnętrza zachowały autentyczny zapach olejnych farb i woskowanego parkietu.

    Ulica Krupnicza to jeden z najbardziej fascynujących adresów krakowskiej kultury: pod numerem 22 po wojnie mieścił się słynny Dom Literatów, w którym mieszkali Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Konstanty Ildefons Gałczyński i Sławomir Mrożek. W cieniu Mehofferowskiego ogrodu spotykały się kolejne pokolenia krakowskich twórców, dyskutując o sztuce w czasach wolności i zniewolenia. To cichy zakątek, w którym pamięć o Młodej Polsce trwa w najczystszej, intymnej postaci.

    Wyjdźmy z ogrodu i skierujmy się ulicą Krupniczą w stronę Placu Generała Sikorskiego. Za kilka minut dotrzemy do zielonego skweru, wokół którego skupiły się domy i pracownie krakowskich architektów i artystów.

  5. 5. Plac Generała Sikorskiego: zielony zaułek krakowskiej bohemy

    Plac Generała Władysława Sikorskiego 6, 31-115 Kraków, Poland

    Stań pośrodku tego spokojnego, zadrzewionego placu i spójrz na wspaniałe fasady otaczających go dziewiętnastowiecznych kamienic. Plac Generała Sikorskiego, wytyczony w latach osiemdziesiątych XIX wieku pod pierwotną nazwą Placu Jabłonowskich, to kwintesencja mieszczańskiego szyku dawnego Krakowa. Położony na zachód od Starego Miasta, stał się modnym adresem dla profesorów uniwersyteckich, adwokatów i artystów, którzy szukali przestrzeni i zieleni. Wokół zbiegają się ulice pełne historycznych detali, żeliwnych balkonów i secesyjnych rzeźb.

    Pod numerem 6 wznosi się potężny neorenesansowy gmach dawnego seminarium nauczycielskiego męskiego, wzniesiony w 1887 roku. W sąsiedztwie placu, przy ulicy Loretańskiej, znajduje się zabytkowy kościół i klasztor Kapucynów ze słynnym Domkiem Loretańskim z 1719 roku. To tam w marcu 1794 roku Tadeusz Kościuszko przed wyruszeniem na Rynek Główny uroczyście poświęcił swoją szablę przed obrazem Matki Boskiej Loretańskiej. Plac łączy zatem insurekcyjne tradycje walki o niepodległość z późniejszym okresem młodopolskiej twórczości.

    Na przełomie wieków przez Plac Sikorskiego prowadził codzienny szlak spacerowy profesorów zmierzających do gmachów Collegium Novum. W tutejszych salonach bywali Stanisław Przybyszewski, Tadeusz Boy-Żeleński i młodopolscy poeci, dla których kawiarniane debaty były nieodłączną częścią życia. Boy-Żeleński, z wykształcenia lekarz pediatra, a z powołania genialny tłumacz i satyryk, mieszkał w pobliżu i bezlitośnie wykpiwał w zielonobaloniczkowych wierszach krakowskie kołtuństwo. Plac zachował swój intymny, nieco melancholijny klimat, tak charakterystyczny dla krakowskiej inteligencji.

    Zwróć uwagę na patrona placu: generała Władysława Sikorskiego, premiera Rządu RP na Uchodźstwie i Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych podczas II wojny światowej. Sikorski studiował we Lwowie, ale jego związki z Krakowem i krakowskim środowiskiem wojskowym w okresie walk o niepodległość były niezwykle silne. Dziś plac jest oazą spokoju, gdzie studenci pobliskich wydziałów uniwersytetu czytają książki pod koronami starych dębów i klonów. Stąd skierujemy się ku najstarszej polskiej uczelni wyższej.

    Przejdźmy na wschód ulicą Podwale lub Jabłonowskich, przecinając Planty w stronę ulicy Świętej Anny. Przed nami wznosi się monumentalna Kolegiata akademicka świętej Anny, perła europejskiego dojrzałego baroku.

  6. 6. Kolegiata św. Anny: barokowa świątynia uniwersytecka

    ul. Świętej Anny 11, 31-008 Kraków, Poland

    Wejdź do chłodnego, przestronnego wnętrza i unieś wzrok na oszałamiające sklepienie wypełnione białymi stiukami i iluzjonistycznymi freskami. Kolegiata akademicka świętej Anny to jeden z najdoskonalszych zabytków dojrzałego baroku w Europie Środkowej. Świątynię ufundowali profesorowie Akademii Krakowskiej, a wzniósł ją w latach 1689–1703 nadworny architekt królewski Tylman van Gameren na wzór rzymskiego kościoła Sant'Andrea della Valle. Przez stulecia odbywały się tu uroczyste inauguracje lat akademickich, promocje doktorskie i nabożeństwa za dusze zmarłych mistrzów uniwersytetu.

    Wystrój rzeźbiarski wnętrza to absolutny popis geniuszu Baltazara Fontany, który przez osiem lat tworzył te zastępy aniołów, apostołów i personifikacji cnót. Misterne stiuki zdają się unosić w powietrzu pod wpływem boskiego światła wpadającego przez kopułę na skrzyżowaniu naw. Malowidła na sklepieniu, wykonane przez Karola Dankwarta, tworzą skomplikowany program teologiczny sławiący mądrość chrześcijańską i św. Annę. W prawym ramieniu transeptu spoczywa patron uniwersytetu i studentów, profesor teologii święty Jan z Kęt, w monumentalnym grobowcu wspartym na ramionach czterech alegorii fakultetów uniwersyteckich.

    Zwróć uwagę na pomnik Mikołaja Kopernika stojący w nawie, ufundowany w 1823 roku przez profesora Feliksa Radwańskiego. Przedstawia on słynnego astronoma z globem i sferą armilarną, co w owym czasie było gestem odważnym, zważywszy, że dzieło De revolutionibus dopiero niedawno opuściło watykański indeks ksiąg zakazanych. Kościół św. Anny był zawsze świątynią nauki, w której wiarę łączono z racjonalnym poszukiwaniem prawdy. To tutaj Karol Wojtyła jako młody kapłan i profesor głosił legendarne rekolekcje dla krakowskich studentów.

    Pod posadzką świątyni spoczywają pokolenia najwybitniejszych rektorów i profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy kształtowali polską elitę naukową. W listopadzie 1939 roku, gdy hitlerowcy podstępnie uwięzili profesorów podczas Sonderaktion Krakau, w tym kościele odprawiano ciche modlitwy o ich ocalenie z obozów Sachsenhausen i Dachau. Mury kolegiaty są niewzruszonym świadkiem sześciuset lat uniwersyteckiej tradycji Krakowa. Duch akademickiego powołania jest tu namacalny w każdym załamaniu światła.

    Wyjdźmy z kościoła i skierujmy się ulicą Jagiellońską ku Plantom, a następnie ulicą Piłsudskiego. Przed nami Muzeum Emeryka Hutten-Czapskiego, pałac skrywający niezwykłą kolekcję monet, medali i skarbów kultury narodowej.

  7. 7. Muzeum Emeryka Hutten-Czapskiego: pałac numizmatów i starodruków

    ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 12, 31-109 Kraków, Poland

    Spójrz na elegancką fasadę pałacyku przy ulicy Piłsudskiego 12 i odczytaj wykuty nad wejściem łaciński napis: Monumentis Patriae naufragio ereptis — Pamiątkom ojczystym ocalonym z burzy dziejowej. Ten neorenesansowy pałacyk z 1884 roku, zaprojektowany przez Antoniego Siedeka, stał się domem hrabiego Emeryka Hutten-Czapskiego, wybitnego kolekcjonera i numizmatyka. Czapski, carski urzędnik i gubernator Nowogrodu, porzucił służbę na rosyjskim dworze, by poświęcić życie ratowaniu zabytków polskiej przeszłości. W 1894 roku przeniósł z majątku Stańków pod Mińskiem do Krakowa swój bezcenny zbiór monet, medali, rycin i starodruków.

    Kolekcja numizmatyczna Czapskiego liczyła ponad sto tysięcy obiektów i do dziś stanowi najwspanialszy zbiór monet polskich na świecie. Wśród skarbów znajduje się unikatowy denar Bolesława Chrobrego z napisem Princes Polonie, uważany za najstarszy zapis nazwy Polski, a także złoty sturukator koronny Zygmunta III Wazy z 1621 roku — jedna z największych i najcenniejszych monet złotych w historii Europy. Po śmierci hrabiego w 1896 roku jego wdowa Elżbieta i synowie przekazali całą kolekcję wraz z pałacem miastu Krakowowi, włączając ją do Muzeum Narodowego. Gest ten stał się wzorem arystokratycznego patriotyzmu i mecenatu kulturalnego.

    W głębi posesji rozciąga się zaciszny ogród ze starymi miłorzębami i lapidarium kamiennych rzeźb architektonicznych. Tuż obok, w nowoczesnym pawilonie, powstało w 2016 roku Muzeum Józefa Czapskiego — wnuka Emeryka, wybitnego malarza, pisarza, żołnierza generała Andersa i świadka zbrodni katyńskiej. W muzeum wiernie odtworzono maleńki paryski pokój Józefa Czapskiego z podparyskiego Maisons-Laffitte, w którym redagował legendarną paryską Kulturę. W ten sposób ród Czapskich spiął klamrą dwa stulecia walki o wolność polskiej myśli i kultury.

    Ulica Piłsudskiego, dawna Wolska, była główną osią łączącą krakowskie Błonia z Plantami i centrum uniwersyteckim. W tutejszych pałacach i kamienicach kwitło życie naukowe i dyskusyjne, gromadząc profesorów prawa, historii i filologii. Czapscy udowodnili, że muzeum nie jest martwym magazynem staroci, lecz twierdzą tożsamości narodu pozbawionego własnej państwowości. Ich spuścizna olśniewa kunsztem medalierskim dawnych mistrzów menniczych.

    Wróćmy w stronę Plant ulicą Piłsudskiego i skręćmy w aleję ku ulicy Gołębiej. Przed nami neogotycki gmach Collegium Novum, reprezentacyjne serce Uniwersytetu Jagiellońskiego, otoczone zielenią Plant i Dębem Wolności.

  8. 8. Collegium Novum i Dąb Wolności: serce Uniwersytetu Jagiellońskiego

    ul. Gołębia 24, 31-007 Kraków, Poland

    Stań na Plantach naprzeciwko monumentalnej, ceglanej fasady Collegium Novum i unieś wzrok na neogotyckie szczyty, maswerki i kamienny herb uniwersytetu. Gmach wzniesiono w latach 1883–1887 według projektu Feliksa Księżarskiego na jubileusz pięćsetlecia odnowienia Akademii Krakowskiej przez królową Jadwigę i Władysława Jagiełłę. To tutaj mieści się rektorat, dziekanaty oraz reprezentacyjna Aula Uniwersytecka, ozdobiona monumentalnymi obrazami Jana Matejki, w tym słynnym dziełem Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem. Collegium Novum jest bostońskim i oxfordzkim symbolem polskiej nauki.

    6 listopada 1939 roku rozegrała się tu jedna z najtragiczniejszych scen w dziejach polskiej kultury. Hitlerowski dowódca SS-Sturmbannführer Bruno Müller zwołał w sali numer 66 wykład o stosunku narodowego socjalizmu do nauki, na który przybyło stu osiemdziesięciu trzech krakowskich profesorów i docentów. Zamiast wykładu budynek otoczyło Gestapo, a bezbronnych naukowców — w tym rektora Tadeusza Lehr-Spławińskiego, sędziwych profesorów Stanisława Estreichera i Ignacego Chrzanowskiego — brutalnie aresztowano. Był to początek zbrodniczej operacji Sonderaktion Krakau: profesorów wywieziono do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, gdzie kilkunastu z nich zmarło z wycieńczenia.

    Przed gmachem, na obrzeżu Plant, rośnie rozłożysty dąb szypułkowy — Dąb Wolności. Zasadzili go studenci uniwersytetu w pamiętnym dniu 31 października 1918 roku, w chwili zrzucania austriackiego panowania i odzyskiwania przez Polskę niepodległości. Drzewo to przetrwało lata wojen, okupacji i stalinizmu, stając się żywym pomnikiem niezłomnego ducha akademickiego Krakowa. W cieniu jego konarów kolejne pokolenia żaków rozpoczynają każdy rok akademicki tradycyjnym pochodem profesorów w uroczystych togach i gronostajach.

    Planty w tym miejscu tworzą tak zwany Ogród Uniwersytecki, ozdobiony pomnikami wybitnych uczonych i twórców związanych z uczelnią. Nieopodal stoi pomnik Mikołaja Kopernika z 1900 roku dłuta Cypriana Godebskiego, w którym wielki astronom przedstawiony jest w szatach żaka krakowskiego. Trudno wyobrazić sobie Kraków bez zielonego wieńca Plant, które w latach dwudziestych XIX wieku z inicjatywy Feliksa Radwańskiego zastąpiły zburzone średniowieczne mury miejskie. Spacer aleją profesorów to wędrówka przez panteon europejskiej humanistyki.

    Podążajmy alejką Plant na południe ku skrzyżowaniu ulicy Straszewskiego ze Zwierzyniecką. Przed nami budynek Filharmonii Krakowskiej imienia Karola Szymanowskiego, gdzie muzyka splata się z historią wojennych zawirowań.

  9. 9. Filharmonia Krakowska im. Karola Szymanowskiego na Plantach

    ul. Zwierzyniecka 1, 31-103 Kraków, Poland

    Spójrz na surową, modernistyczną bryłę budynku stojącego na rogu ulicy Straszewskiego i Zwierzynieckiej, naprzeciwko zieleni Plant. Gmach powstał w 1931 roku według projektu architekta Józefa Pokutyńskiego jako Dom Katolicki, ufundowany przez biskupa Adama Stefana Sapiehę. Po zakończeniu II wojny światowej, w lutym 1945 roku, zainaugurowała tu działalność Filharmonia Krakowska, stając się pierwszą orkiestrą symfoniczną utworzoną w wyzwolonej Polsce. W 1962 roku instytucji nadano imię Karola Szymanowskiego, najwybitniejszego polskiego kompozytora pierwszej połowy XX wieku.

    Sala koncertowa filharmonii posiada znakomitą akustykę, a jej organy piszczałkowe należą do najwspanialszych instrumentów koncertowych w południowej Polsce. To na tej scenie swoje prawykonania miały legendarne dzieła Krzysztofa Pendereckiego, w tym Pasja według św. Łukasza i Jutrznia, pod dyrekcją samego mistrza. Występowali tu najwięksi wirtuozi minionego stulecia: Artur Rubinstein, Mścisław Rostropowicz, David Ojstrach, Swiatosław Richter i Krystian Zimerman. Filharmonia była i pozostaje sercem krakowskiego życia muzycznego, promieniującym na całą Europę.

    Podczas okupacji hitlerowskiej budynek został skonfiskowany przez władze Generalnego Gubernatorstwa i zamieniony na Filharmonię Generalnego Gubernatorstwa. Gubernator Hans Frank organizował tu koncerty dla niemieckiej elity i sprowadzał orkiestry z Berlina i Wiednia, podczas gdy polscy muzycy grali w podziemnych zespołach kameralnych. W tym samym czasie młody Karol Wojtyła pracował fizycznie w podkrakowskich kamieniołomach na Zakrzówku, a wieczorami tworzył konspiracyjny Teatr Rapsodyczny. Po wojnie to właśnie w tych murach odradzała się z popiołów polska tradycja symfoniczna.

    Zwróć uwagę na pobliski Pałac Arcybiskupi i Planty, które tworzą harmonijną przestrzeń miejską sprzyjającą zadumie i kontemplacji. W 1991 roku w pożarze filharmonii zniszczeniu uległa część zabytkowych organów i dachu, jednak dzięki determinacji krakowian sala została odbudowana w rekordowym tempie. Karol Szymanowski, patronujący tej scenie, pisał, że muzyka jest najbardziej bezpośrednią mową ludzkiej duszy. Przekonajmy się o tym, zmierzając ku kolejnemu arcydziełu sztuki sakralnej.

    Skierujmy się ulicą Franciszkańską na wschód, w stronę Pałacu Biskupiego i kościoła Franciszkanów. Przed nami słynne Okno Papieskie, pod którym przez dziesięciolecia gromadziły się wielotysięczne tłumy młodzieży.

  10. 10. Pałac Biskupi i Okno Papieskie przy Franciszkańskiej

    ul. Franciszkańska 3, 31-004 Kraków, Poland

    Stań naprzeciwko drugiego piętra pałacu przy ulicy Franciszkańskiej 3 i spójrz na prostokątne okno ozdobione mozaiką z wizerunkiem Jana Pawła II. To najsłynniejsze okno w Polsce — Okno Papieskie, pod którym podczas każdej pielgrzymki do Ojczyzny gromadziły się dziesiątki tysięcy młodych ludzi. Jan Paweł II po wyczerpujących oficjalnych uroczystościach stawał w tym oknie wieczorami, prowadząc zebranym tłumem niezapomniane, dowcipne i wzruszające dialogi. Pałac Biskupi, wzniesiony pierwotnie w XIV wieku i wielokrotnie przebudowywany, jest drugą po Wawelu największą rezydencją historyczną w mieście.

    Wejdź w bramę i spójrz na piękny, zaciszny dziedziniec z renesansową loggią arkadową, ufundowany przez biskupa Piotra Tomickiego w XVI wieku. Pośrodku dziedzińca stoi pomnik Jana Pawła II, podarowany przez rzeźbiarkę Jole Sensi Croci w 1980 roku. To w tym pałacu mieszkał kardynał Adam Stefan Sapieha, Niezłomny Książę, który w latach okupacji hitlerowskiej stał się faktycznym przywódcą narodu. Sapieha potajemnie zorganizował w pałacu konspiracyjne seminarium duchowne, ratując przed aresztowaniem kleryków, wśród których był młody Karol Wojtyła.

    Karol Wojtyła przyjął w tym pałacu święcenia kapłańskie z rąk kardynała Sapiehy 1 listopada 1946 roku w prywatnej kaplicy biskupiej. Później, jako biskup pomocniczy, arcybiskup i kardynał krakowski, mieszkał przy Franciszkańskiej 3 aż do konklawe w październiku 1978 roku. Wojtyła słynął z niezwykłej skromności: jego gabinet był otwarty dla studentów, robotników i naukowców, a po korytarzach przechadzał się w znoszonej sutannie. To tutaj rodziły się jego koncepcje duszpasterstwa rodzin i dialogu ze światem współczesnym.

    Pod oknem przy Franciszkańskiej krakowianie gromadzili się w najważniejszych chwilach najnowszej historii: w dniach narodzin Solidarności, w stanie wojennym i w kwietniu 2005 roku. Gdy Jan Paweł II odchodził do wieczności, plac przed pałacem tonął w morzu płonących zniczy i białych kwiatów. Tradycję wieczornych spotkań w oknie kontynuowali papieże Benedykt XVI w 2006 roku oraz Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku. To miejsce stało się uniwersalnym symbolem ojcowskiej bliskości i młodzieńczej nadziei.

    Przejdźmy na drugą stronę ulicy Franciszkańskiej prosto ku potężnym gotyckim murom bazyliki Franciszkanów. Przed nami finał naszej wędrówki: świątynia kryjąca wizjonerskie polichromie i witraże Stanisława Wyspiańskiego.

  11. 11. Bazylika Franciszkanów: mistyczne witraże Stanisława Wyspiańskiego

    Plac Wszystkich Świętych 5, 31-004 Kraków, Poland

    Wejdź w półmrok gotyckiego wnętrza i stań w nawie głównej, patrząc na zachodnią ścianę nad chórem muzycznym. Przed tobą rozbłyska w popołudniowym słońcu jedno z najpotężniejszych dzieł sztuki secesyjnej na świecie: witraż Bóg Ojciec — Stań się!, stworzony przez Stanisława Wyspiańskiego w latach 1897–1904. Ukazuje on Stwórcę o siwych, rozwianych wichrem włosach, unoszącego lewą dłoń w akcie kosmicznej kreacji z płomieni i żywiołów. Bazylika świętego Franciszka z Asyżu, ufundowana w 1237 roku przez księcia Bolesława Wstydliwego, po wielkim pożarze Krakowa w 1850 roku stała się polem artystycznego triumfu młodopolskiego geniuszu.

    Gdy młody Wyspiański otrzymał zlecenie na polichromię prezbiterium i transeptu, odrzucił tradycyjne, schematyczne wzory historyczne. Pomalował ściany w geometryczne i roślinne motywy zaczerpnięte z polskich łąk i pól: polne bratki, maki, dziewanny, nenufary i róże przeplatają się z postaciami aniołów o twarzach krakowskich dzieci. W prezbiterium zachwycają kolejne monumentalne witraże artysty: Żywioły Ognia i Wody, święty Franciszek ze stygmatami oraz błogosławiona Salomea. Kolory szkła — głębokie błękity, rubiny, szmaragdy i złoto — tworzą we wnętrzu mistyczną symfonię światła.

    W nawie świątyni znajduje się ławka, w której podczas studiów i profesury modlił się codziennie Karol Wojtyła. Przyszły papież przychodził tu z pobliskiej Franciszkańskiej, zafascynowany franciszkową prostotą i pięknem młodopolskiej sztuki, co upamiętnia mała tabliczka na oparciu stalli. W przylegających do bazyliki krużgankach klasztornych można podziwiać unikalną galerię portretów biskupów krakowskich, pędzla mistrzów od XV wieku aż po czasy współczesne. To rzadkie miejsce, gdzie średniowieczny asceza harmonijnie współgra z najśmielszą awangardą początku XX wieku.

    Stanisław Wyspiański swoją twórczością w bazylice Franciszkanów udowodnił, że nowoczesna sztuka narodu może czerpać siłę z najgłębszych korzeni wiary i przyrody. Gdy artysta zmarł przedwcześnie w 1907 roku w wieku zaledwie trzydziestu ośmiu lat, cały Kraków wyległ na ulice, by odprowadzić go na Skałkę. Jego witraże pozostały jako wieczny testament epoki, w której sztuka była religią, a Kraków — jej najświętszą stolicą.

    Tutaj kończymy naszą wędrówkę śladami artystów, uczonych i młodopolskich wizjonerów. Przeszedłeś drogę od peronów zabytkowego dworca i sceny Teatru Słowackiego, przez sale Collegium Novum i zaciszne domy mistrzów, aż pod ten rozżarzony kolorami witraż stworzenia świata. Kraków wciąż żyje tą samą pasją tworzenia, wolności i poszukiwania piękna. Dziękuję za wspólne odkrywanie artystycznej duszy podwawelskiego grodu.