Warszawa z popiołów: Stare i Nowe Miasto, serce podniesione z ruin
Od Kolumny Zygmunta i Zamku Królewskiego przez Rynek, Barbakan i dom Marii Skłodowskiej-Curie po skarpę wiślaną: niezwykła opowieść o mieście, które narodziło się na nowo
Warsaw · 12 stops · 33 min audio · Generated
-
1. Plac Zamkowy i Kolumna Zygmunta III Wazy
Plac Zamkowy, 00-277 Warszawa, Poland
Stań u stóp smukłej kolumny pośrodku brukowanego placu i spójrz wysoko w niebo: na wysokości ponad dwudziestu metrów król Zygmunt III Waza trzyma w jednej dłoni krzyż, a w drugiej zakrzywioną szablę. Za twoimi plecami rozciąga się rdzawa, potężna bryła Zamku Królewskiego, a przed tobą otwiera się ku południowi Trakt Królewski, pełen spacerowiczów, ulicznych muzyków i kawiarnianych ogródków. Dla każdego warszawiaka ten plac to naturalny punkt odniesienia, serce miejskiej tożsamości i najbardziej symboliczny początek wędrówki po stolicy.
Kim był monarcha spoglądający z cokołu na swoje miasto? To król ze szwedzkiej dynastii Wazów, który pod koniec szesnastego wieku podjął dziejową decyzję o przeniesieniu dworu królewskiego z Krakowa do Warszawy. Miasto nad Wisłą leżało dogodnie w połowie drogi między Koroną Polską a Wielkim Księstwem Litewskim i już wcześniej gościło zjazdy sejmowe oraz wolne elekcje. W 1644 roku syn Zygmunta, król Władysław IV, wystawił ojcu ten pomnik zaprojektowany przez włoskich mistrzów Constantino Tencallę i Clemente Mollego. Był to pierwszy w nowożytnej Europie świecki posąg wzniesiony na kolumnie na miejskim placu, wzorowany na kolumnach cesarskiego Rzymu.
Kolumna, którą widzisz dzisiaj, kryje w sobie dramatyczne blizny wojennej historii. W nocy z 1 na 2 września 1944 roku, podczas zaciekłych walk Powstania Warszawskiego, niemiecki pocisk czołgowy strzaskał granitowy trzon i posąg monarchy runął z łomotem na bruk. Figura króla została poturbowana, lecz cudem przetrwała w całości, a już w 1949 roku Zygmunt powrócił na nowy granitowy cokół ze strzegomskiego kamieniołomu pośród morza otaczających go ruin. Spójrz pod południową ścianę zamku: leżą tam ułożone na trawniku ocalone fragmenty poprzednich, potrzaskanych trzonów kolumny, noszące ślady kul i pożarów.
Z kolumną wiąże się znana miejska legenda powtarzana przez warszawskie prababcie: dopóki król dzierży szablę wzniesioną ku górze, Warszawa nie zginie, a gdyby szabla opadła, na miasto spadnie nieszczęście. W 1944 roku szabla spadła na bruk, lecz miasto zdołało zmartwychwstać wbrew wyrokom historii i złu okupacji. Dziś król znów czuwa nad spokojem placu.
Obróć się teraz w stronę zamkowej wieży zegarowej z charakterystycznym hełmem i podejdź ku bramie głównej rezydencji polskich władców.
-
2. Zamek Królewski w Warszawie
Plac Zamkowy 4, 00-277 Warszawa, Poland
Stań przed majestatyczną, wczesnobarokową fasadą Zamku Królewskiego z sześćdziesięciometrową Wieżą Zygmuntowską: gmach ten przez stulecia stanowił bijące serce Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tutaj rezydowali polscy monarchowie, obradował Sejm i Senat, decydowano o wojnach i przymierzach, a 3 maja 1791 roku posłowie uchwalili pierwszą w Europie i drugą na świecie nowoczesną ustawę rządową... słynną Konstytucję 3 Maja. Czerwona cegła, białe kamienne obramowania okien i charakterystyczne spadziste dachy nadają rezydencji dostojeństwo, które pamięta epokę ostatnich Jagiellonów oraz dynastii Wazów.
Losy tego gmachu podczas II wojny światowej były jedną z najtragiczniejszych kart w dziejach kultury europejskiej. 17 września 1939 roku, w trakcie niemieckiego bombardowania artyleryjskiego, zamek stanął w płomieniach, a wskazówki zegara na wieży zamarły na zawsze na godzinie 11:15. Pracownicy muzeum pod wodzą legendarnego profesora Stanisława Lorentza z narażeniem życia wynosili przez wyłamane okna bezcenne płótna, zabytkowe meble, a nawet wykuwali marmurowe kominki i sztukaterie, ukrywając je w piwnicach Muzeum Narodowego. Jesienią 1944 roku, po upadku powstania, niemieccy saperzy wywiercili tysiące otworów w murach i wysadzili całą budowlę w powietrze, pozostawiając na wzgórzu jedynie kikut dwóch okien od strony Wisły.
Po wojnie władze komunistyczne przez ponad ćwierć wieku zwlekały z decyzją o odbudowie symbolu dawnej monarchii i wolnego państwa polskiego. Dopiero w 1971 roku powołano Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku, a miliony Polaków w kraju i na emigracji zaczęły masowo wpłacać oszczędności, złoto i dewizy na ten cel. Zamek podniósł się z popiołów wyłącznie dzięki społecznym datkom narodu, bez jednego grosza z oficjalnego budżetu państwa, a w 1984 roku uroczyście otwarto jego pieczołowicie odtworzone komnaty pod kierunkiem prof. Jana Zachwatowicza.
Wewnątrz możesz podziwiać zrekonstruowaną z jubilerską precyzją Salę Senatorską, Salę Canaletta z bezcennymi wedutami osiemnastowiecznej Warszawy oraz dwa oryginalne portrety pędzla Rembrandta: Dziewczynę w ramie obrazu i Uczonego przy pulpicie. To właśnie obrazy Bernarda Bellotta posłużyły architektom za najdokładniejszy podręcznik architektoniczny do odtworzenia każdego gzymsu i portalu. Dziś zamek wygląda tak autentycznie, jakby stał tu nienaruszony od czterech stuleci.
Zejdź teraz szerokimi schodami w dół skarpy, obchodząc zamek od strony północnej ku Wiśle, gdzie czekają na ciebie wspaniałe arkady.
-
3. Arkady Kubickiego i Ogrody Zamkowe pod Skarpą
Plac Zamkowy 4, 00-277 Warszawa, Poland
Spójrz w górę na monumentalny ciąg ceglanych sklepień rozciągających się na długości ponad dwustu metrów u podnóża zamkowego wzgórza: to Arkady Kubickiego, jedno z najbardziej niezwykłych dzieł inżynierii klasycystycznej w Polsce. Przed nimi roztaczają się geometryczne partery odtworzonych ogrodów dolnych ze strzyżonym bukszpanem, schodzące ku zielonym bulwarom wiślanym. Potężne filary z żółtawej cegły i ciosanego kamienia tworzą zacienioną promenadę, która łączy surowe dostojeństwo architektury z żywiołową siłą nadrzecznej przyrody.
Konstrukcję tę zaprojektował w latach 1818–1821 wybitny architekt Jakub Kubicki na zlecenie władz autonomicznego Królestwa Polskiego. Arkady miały rozwiązać odwieczny problem warszawskiej skarpy, która regularnie osuwała się ku rzece pod ciężarem królewskich budowli i ogrodowych tarasów. Kubicki wzniósł potężny mur oporowy z siedemnastoma sklepionymi przęsłami, tworząc zarazem zadaszony trakt komunikacyjny pod ziemią i szeroki górny taras spacerowy dla zamku. Było to nowatorskie w skali Europy rozwiązanie inżynieryjne, które na zawsze uchroniło rezydencję przed osuwiskami i niszczącą erozją rzeczną.
Gdy w 1944 roku niemieckie komanda wysadzały Zamek Królewski, potężna konstrukcja Arkad Kubickiego okazała się zbyt masywna, by ulec założonym ładunkom wybuchowym. Choć wnętrza zostały zdewastowane, a sklepienia popękane od spadających ton gruzu i spalonego stropu, same arkady przetrwały jako jeden z nielicznych autentycznych fragmentów całego kompleksu zamkowego. Przez dziesięciolecia powojenne służyły jako wojskowe magazyny i garaże, aż do wielkiego remontu zakończonego w 2009 roku, który zamienił je w nowoczesną przestrzeń wystawienniczą ze szklanymi fasadami.
Zwróć uwagę na odtworzony Ogród Dolny: klomby z bukszpanu, fontanny, rzeźby i strzyżone szpalery grabowe zrekonstruowano na podstawie zachowanych rycin z czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i projektów Gerarda Ciołka. To prawdziwa oaza ciszy i zieleni tuż pod murami tętniącego życiem Starego Miasta, gdzie w letnie popołudnia śpiewają ptaki, a od Wisły powiewa chłodny wiatr.
Skieruj się teraz ścieżką w górę ku północy, gdzie strome stopnie Kamiennych Schodków wyprowadzą cię z powrotem na sam szczyt staromiejskiej skarpy.
-
4. Kamienne Schodki i dawna furta wiślana
ul. Kamienne Schodki, 00-272 Warszawa, Poland
Podejdź do wąskiego wąwozu między ścianami kamienic, gdzie w dół opadają kamienne stopnie obramowane kutymi poręczami i zabytkowymi latarniami gazowymi: to Kamienne Schodki, jedna z najbardziej malowniczych i nastrojowych uliczek dawnej Warszawy. Ciąg ten istnieje od czasów średniowiecza i przez wieki stanowił najważniejszy trakt pieszy łączący miasto na wzgórzu z brzegiem Wisły. Wąska przestrzeń między wysokimi murami sprawia, że krok w tę uliczkę przypomina podróż wehikułem czasu do minionych stuleci.
Początkowo stopnie były dębowe i służyły mieszczanom do noszenia wody z Wisły oraz gaszenia częstych pożarów gęstej, wzniesionej z drewna zabudowy dawnej Warszawy. Dopiero pod koniec osiemnastego wieku ułożono tu stopnie z litego szarego piaskowca, a u wylotu schodków znajdowała się obronna Biała Furta w pierścieniu murów miejskich. Schodki były tak strome i oblodzone w zimie, że mieszkańcy musieli posypywać je popiołem z pieców, by z wiadrami pełnymi wody nie zjeżdżać prosto do lodowatej rzeki. Tą samą drogą flisacy wnosili do miasta bryły lodu, które potem przechowywano w głębokich staromiejskich piwnicach.
W grudniu 1806 roku tymi stopniami schodził sam cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte wraz ze swoim sztabem polowym i księciem Józefem Poniatowskim. Cesarz zatrzymał się w połowie biegu schodów, podziwiając zamarznięty nurt Wisły i planując budowę strategicznych mostów łyżwowych oraz przeprawę wojsk na praski brzeg rzeki. Wizyta cesarza w Warszawie przeszła do legendy, a pamięć o jego spacerze po staromiejskich schodkach przetrwała w licznych pamiętnikach świadków tamtej burzliwej epoki napoleońskiej.
W czasie Powstania Warszawskiego Kamienne Schodki były świadkiem zaciekłych walk i posłużyły powstańcom jako niebezpieczna droga zaopatrzenia z nadrzecznych magazynów pod ostrzałem niemieckich snajperów. Po zniszczeniach wojennych uliczkę zrekonstruowano z ogromnym pietyzmem w latach pięćdziesiątych, przywracając jej dawny charakter uwieczniony na płótnach polskich malarzy.
Wejdź na sam szczyt schodków i skręć w lewo w ulicę Celną: po kilkunastu krokach wejdziesz wprost na tętniącą życiem płytę Rynku Starego Miasta.
-
5. Rynek Starego Miasta, Syrenka i Muzeum Warszawy
Rynek Starego Miasta, 00-272 Warszawa, Poland
Wyjdź na środek brukowanego placu o wymiarach dziewięćdziesiąt na siedemdziesiąt trzy metry, otoczonego ze wszystkich stron kolorowymi, bogato zdobionymi kamienicami: to Rynek Starego Miasta, serce średniowiecznej Warszawy wytyczone na przełomie trzynastego i czternastego wieku. Pośrodku rynku, otoczony tryskającą fontanną, stoi spiżowy pomnik Warszawskiej Syrenki z mieczem i tarczą w dłoniach, czujnej strażniczki miasta i jego niepodległości. Wokół unoszą się zapachy świeżo palonej kawy, gorącej szarlotki z cynamonem i tradycyjnych polskich potraw serwowanych w kawiarnianych ogródkach.
Rzeźbę stworzył w 1855 roku wybitny polski rzeźbiarz Konstanty Hegel. Według prastarej legendy dwie siostry syreny przypłynęły z głębin Bałtyku: jedna popłynęła na zachód do Kopenhagi, a druga Wisłą dotarła pod warszawską skarpę. Gdy zachwycona tutejszą przyrodą wyszła na piaszczysty brzeg, miejscowi rybacy chcieli ją ukarać za plątanie sieci, lecz jej cudowny, czysty śpiew skradł ich serca. Gdy chciwy kupiec uwięził syrenę w szopie, by pokazywać ją na jarmarkach, syn rybaka o imieniu Wars z pomocą przyjaciół zwrócił jej wolność. Wdzięczna Syrena obiecała bronić grodu mieczem i tarczą w każdej godzinie próby i odtąd dumnie zdobi herb stolicy.
Spójrz na otaczające cię kamienice w czterech pierzejach: Kołłątaja, Dekerta, Barssa i Zakrzewskiego, nazwanych tak na cześć działaczy Sejmu Czteroletniego. W sierpniu 1944 roku Rynek został obrócony w perzynę przez niemieckie bombowce nurkujące i ciężką artylerię... z całego zespołu ocalała zaledwie jedna ściana z narożnikiem. Polscy architekci i konserwatorzy pod kierunkiem Jana Zachwatowicza dokonali bezprecedensowego cudu rekonstrukcji: na podstawie przedwojennych pomiarów, inwentaryzacji studentów architektury i osiemnastowiecznych wedut Canaletta odbudowano cały zespół z niebywałą dokładnością. W 1980 roku warszawskie Stare Miasto wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako jedyny w świecie przykład niemal całkowitej rekonstrukcji zniszczonego zespołu miejskiego.
W pierzei północnej, noszącej imię Jana Dekerta, mieści się Muzeum Warszawy, którego ekspozycja w jedenastu połączonych kamienicach opowiada fascynujące dzieje stolicy przez pryzmat tysięcy oryginalnych przedmiotów wydobytych z gruzów. Zwróć uwagę na fasady zdobione techniką sgraffito, wykonane przez wybitnych polskich artystów w 1953 roku.
Wyjdź z Rynku południowo-wschodnim narożnikiem w ulicę Świętojańską, gdzie wznosi się potężna ściana gotyckiej katedry.
-
6. Bazylika Archikatedralna św. Jana Chrzciciela
ul. Świętojańska 8, 00-278 Warszawa, Poland
Zadzwoń wzrokiem w górę po strzelistej fasadzie z ciemnej, ręcznie formowanej cegły, zwieńczonej wysokim, schodkowym szczytem: to Archikatedra św. Jana Chrzciciela, najstarsza i najważniejsza świątynia chrześcijańska Warszawy. Tutaj w 1764 roku koronowano Stanisława Augusta Poniatowskiego, tutaj zaprzysięgano historyczną Konstytucję 3 Maja i uroczyście żegnano najwybitniejszych mężów stanu dawnej Rzeczypospolitej. Mury tej świątyni przez wieki nasiąkały modlitwami królów, hetmanów, prymasów i powstańców walczących o wolność ojczyzny.
Podczas Powstania Warszawskiego katedra stała się kluczowym bastionem obrony powstańczej Starówki i miejscem krwawych, dramatycznych walk wręcz w tumanach kurzu i dymu. Pod koniec sierpnia 1944 roku niemiecki samobieżny czołg-mina Goliath sforsował potężne wrota i eksplodował w nawie głównej, grzebiąc obrońców i burząc bezcenne średniowieczne sklepienia gwiaździste. Po kapitulacji powstania świątynia została metodycznie zaminowana i wysadzona w powietrze przez niemieckie oddziały niszczycielskie. Z monumentalnego gotyku ocalały tylko wyszczerbione kikuty filarów i fragment kaplicy Baryczków ze słynnym cudownym krucyfiksem z szesnastego wieku, którego włosy wedle ludowej tradycji miały same odrastać.
Po wojnie zrezygnowano z przywracania angielskiego neogotyku z dziewiętnastego wieku, a profesor Jan Zachwatowicz podjął śmiałą i genialną decyzję o regotyzacji: odtworzono surowy, monumentalny styl gotyku mazowieckiego z czternastego wieku, jaki świątynia miała w czasach piastowskich książąt mazowieckich. W mrocznych kryptach pod prezbiterium spoczywają prochy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, prezydenta Gabriela Narutowicza, premiera Ignacego Jana Paderewskiego, prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz noblisty Henryka Sienkiewicza.
Na zewnętrznej ścianie katedry od strony ulicy Świętojańskiej zobaczysz wmurowane w cegłę autentyczne ogniwo gąsienicy niemieckiego czołgu-miny Goliath, który zniszczył mury świątyni w 1944 roku... przestroga i pamiątka tragicznego bohaterstwa obrońców. Spójrz także na kryty ganek nad uliczką Dziekania: łączył on zamek bezpośrednio z lożą królewską w kościele po tym, jak w 1620 roku szlachcic Piekarski usiłował zabić króla Zygmunta III Wazę czekanem.
Przejdź teraz wąskim przesmykiem obok prezbiterium na urokliwy trójkątny placyk Kanonii, a stamtąd skręć w lewo ku murom obronnym.
-
7. Mury obronne i Pomnik Małego Powstańca
ul. Podwale, 00-252 Warszawa, Poland
Stań na brukowanej ścieżce przy ulicy Podwale tuż przy ceglanym barbakanowym przedmurzu: przed tobą wznosi się niewielka figurka z brązu, która chwyta za serce każdego wędrowca. To Pomnik Małego Powstańca, przedstawiający kilkuletniego chłopca w opadającym na oczy niemieckim hełmie ze zdobyczną biało-czerwoną opaską, ze zbyt dużym pistoletem maszynowym w dłoniach i w za dużych butach. Wokół cokołu zawsze palą się znicze przynoszone przez mieszkańców i młodzież szkolną, a na kamieniu leżą świeże kwiaty przewiązane narodową wstęgą.
Rzeźbę zaprojektował wybitny artysta Jerzy Jarnuszkiewicz już w 1946 roku, lecz na jej uroczyste odsłonięcie trzeba było czekać aż do 1 października 1983 roku z powodów komunistycznej cenzury. Pomnik upamiętnia najmłodszych uczestników Powstania Warszawskiego: łączników z harcerskiej poczty polowej, Zawiszaków z Szarych Szeregów i młodziutkie sanitariuszki, którzy pod gradem kul i bomb przenosili meldunki przez piwniczne wyłomy i podziemne kanały. Wielu z nich nie miało nawet czternastu lat, a ich bezgraniczne poświęcenie w walce o wolność stało się jedną z najświętszych legend stolicy.
Za pomnikiem ciągnie się podwójny pierścień średniowiecznych murów obronnych z basztami i fosą. Przez całe stulecia te ceglane fortyfikacje były obudowane i szczelnie ukryte wewnątrz mieszkalnych kamienic... warszawiacy z biegiem pokoleń po prostu zapomnieli, że one w ogóle istnieją. Dopiero gdy bomby zburzyły dziewiętnastowieczne fasady w 1944 roku, oczom architektów ukazały się autentyczne średniowieczne cegły. Po wojnie konserwatorzy postanowili nie odbudowywać nowożytnych domów przy Podwalu, lecz odsłonić i zrekonstruować historyczny pas obronny ze zwingerem.
Przyjrzyj się tablicy pod stopami Małego Powstańca: wyryto na niej słowa znanej powstańczej pieśni Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, za każdy kamień twój, stolico, damy krew. Rzeźbiarz nie wzorował postaci na konkretnym dziecku, lecz stworzył uniwersalny symbol niewinności rzuconej w otchłań wojny. Pomnik stał się jednym z najbardziej wzruszających symboli Warszawy na całym świecie.
Rusz wzdłuż linii murów obronnych ku północy, gdzie potężne półokrągłe basteje wyznaczają granicę Starego Miasta.
-
8. Barbakan Warszawski i Brama Nowomiejska
ul. Nowomiejska, 00-271 Warszawa, Poland
Wejdź na most ceglany nad suchą fosą i stań pod masywnym, półkolistym łukiem bramnym z rzędami strzelnic w czerwonym murze: to Barbakan Warszawski, perła dawnej architektury militarnej i historyczna brama łącząca Stare Miasto z Nowym Miastem. Jego wygięty w łuk kształt miał odbijać kule armatnie i uniemożliwiać wrogiej artylerii bezpośredni ostrzał Bramy Nowomiejskiej. Grube mury z czerwonej cegły z wieżyczkami strzelniczymi tworzą jedną z najbardziej fotogenicznych i rozpoznawalnych panoram stolicy.
Barbakan wzniósł w 1548 roku włoski architekt Jan Baptysta Wenecjanin, znany w Polsce jako Giovanni Battista di Quadro. Co ciekawe, ta imponująca forteca w realnej praktyce wojennej przydała się tylko raz: podczas szwedzkiego potopu w 1656 roku, kiedy wojska króla Jana Kazimierza po zaciętym szturmie odbijały stolicę z rąk szwedzkich najeźdźców. Wraz z gwałtownym rozwojem nowożytnej artylerii budowla straciła znaczenie obronne i w dziewiętnastym wieku została całkowicie wchłonięta przez kamienice mieszkalne.
Gdy po pożodze 1944 roku odsłoniły się jej potrzaskane relikty, konserwatorzy podjęli bezprecedensową decyzję o pełnej odbudowie barbakanu do jego szesnastowiecznej formy. Do rekonstrukcji brakowało jednak odpowiedniej, ręcznie wypalanej cegły gotyckiej o właściwych wymiarach i fakturze. Zorganizowano wówczas zbiórkę zabytkowego budulca z rozebranych zrujnowanych kamienic we Wrocławiu i Nysie na Dolnym Śląsku. Każda cegła, którą możesz tu dotknąć, ma w sobie autentycznego ducha renesansu i pamięć zniszczonych polskich miast.
Zwróć uwagę na artystów malarzy, którzy rozkładają swoje sztalugi w arkadach barbakanu: od dziesięcioleci to tradycyjne miejsce plenerowych galerii sztuki, gdzie można kupić akwarele i oleje z widokami dawnej Warszawy. Latem w fosie rozbrzmiewa muzyka, a spacerowicze wędrują po zrekonstruowanych drewnianych pomostach strzeleckich, podziwiając widok na Nowe Miasto. To jedno z najbardziej malowniczych i nastrojowych miejsc na granicy dwóch historycznych dzielnic polskiej stolicy.
Przejdź pod sklepieniem barbakanu na drugą stronę fosy: wkraczasz właśnie na ulicę Freta, główną arterię zabytkowego Nowego Miasta.
-
9. Ulica Freta i Dom Urodzenia Marii Skłodowskiej-Curie
ul. Freta 16, 00-227 Warszawa, Poland
Spaceruj brukowaną ulicą Freta, pośród kamieniczek o pastelowych elewacjach, kawiarnianych parasoli i zabytkowych latarni gazowych. Przed numerem 16 zatrzymaj się przed elegancką kamienicą z tablicą pamiątkową i portretem: w tym domu 7 listopada 1867 roku przyszła na świat Maria Skłodowska, późniejsza Madame Curie, najsłynniejsza uczona wszech czasów. W wąskich zaułkach Nowego Miasta mała Mania stawiała swoje pierwsze kroki, chłonąc opowieści o nauce, przyrodzie i niepodległości ojczyzny.
Maria Skłodowska-Curie jest jedyną kobietą w historii, która otrzymała dwie Nagrody Nobla, i jedynym człowiekiem na świecie wyróżnionym w dwóch różnych dziedzinach nauk przyrodniczych: z fizyki w 1903 roku i z chemii w 1911 roku. Odkrywczyni dwóch nowych pierwiastków promieniotwórczych nazwała pierwszy z nich polonem na cześć ukochanej, wymazanej wówczas przez zaborców z mapy świata ojczyzny. W ten sposób polska sprawa narodowa trafiła na czołówki gazet i usta całego naukowego świata.
Ponieważ w zaborze rosyjskim kobiety nie miały wstępu na uniwersytety, Maria zdobywała wiedzę na tajnym Uniwersytecie Latającym w Warszawie, a potem pracowała jako guwernantka, by opłacić studia medyczne siostry Bronisławy w Paryżu. Choć większość dorosłego życia spędziła nad Sekwaną, do końca czuła się warszawianką i w chwilach tęsknoty pisała w listach o wieczornych spacerach nad brzegiem Wisły. W 1932 roku osobiście przyjechała do Warszawy, by uroczyście otworzyć Instytut Radowy przy ulicy Wawelskiej, ofiarowując Polsce bezcenny gram radu zakupiony ze zbiórek amerykańskich kobiet. W jej domu rodzinnym przy Freta mieści się dziś jedyne na świecie muzeum biograficzne noblistki z jej autentycznymi przyrządami badawczymi.
Podobnie jak cała ulica Freta, kamienica legła w gruzach podczas pacyfikacji powstania w 1944 roku. Odbudowano ją z wielką dbałością zaraz po wojnie, aby zachować żywą pamięć o kobiecie, której geniusz zrewolucjonizował nowoczesną naukę, fizykę jądrową i medycynę.
Kontynuuj spacer na północ ulicą Freta: za kilkadziesiąt metrów ulica rozszerzy się w obszerny, brukowany Rynek Nowego Miasta.
-
10. Rynek Nowego Miasta i Kościół Sakramentek
Rynek Nowego Miasta, 00-229 Warszawa, Poland
Wejdź na rozległą przestrzeń Rynku Nowego Miasta, o kształcie wydłużonego trapezu, pośrodku którego stoi urokliwa żeliwna studnia z dziewiętnastego wieku ozdobiona herbem z panną z jednorożcem. Nowa Warszawa powstała na początku piętnastego wieku jako odrębne miasto z własnym samorządem, wójtami i ratuszem, który stał na środku placu aż do rozbiórki w 1818 roku. Rynek tchnie niezwykłym spokojem i kameralnością, z dala od pośpiechu i wielkomiejskiego hałasu nowoczesnych arterii.
Wschodnią pierzeję rynku zamyka perła baroku: kościół św. Kazimierza sióstr sakramentek, wzniesiony na planie krzyża greckiego z oktogonalną, jasną kopułą. Świątynię zaprojektował pod koniec siedemnastego wieku wybitny niderlandzki architekt Tylman van Gameren jako wotum dziękczynne króla Jana III Sobieskiego i królowej Marysieńki za wielkie zwycięstwo pod Wiedniem w 1683 roku. Wnętrze kryje niezwykłą historię zakonu klauzurowego, który trwał na nieustannej modlitwie przez stulecia, pielęgnując pamięć o obrońcach chrześcijańskiej Europy.
W sierpniu 1944 roku kościół i rozległe podziemia klasztorne stały się szpitalem polowym i bezpiecznym schronieniem dla ponad tysiąca rannych powstańców i bezbronnych mieszkańców Nowego Miasta. 31 sierpnia 1944 roku niemieckie bombowce nurkujące zrzuciły ciężkie bomby burzące wprost na kopułę świątyni. Masywne sklepienia runęły do krypt, grzebiąc pod zwałami gruzów ponad tysiąc ukrywających się ludzi, w tym trzydzieści cztery siostry zakonne i lekarzy niosących pomoc rannym w podziemiach.
Z ruin kościoła nie zdołano wydobyć wszystkich ciał... po wojnie pod posadzką utworzono symboliczną kryptę pamięci ofiar tamtego tragicznego nalotu. Odbudowana kopuła kościoła góruje dziś nad rynkiem, przypominając o cenie, jaką Warszawa zapłaciła za wierność wolności, a w ogrodzie klasztornym siostry wciąż żyją według reguły nieustannej adoracji. Wieczorem plac rozświetlają ciepłe promienie zachodzącego słońca, tworząc niezwykłą atmosferę cichego skupienia i zadumy. Wokół rynku tętni spokojne życie kameralnych kawiarni, gdzie warszawiacy spotykają się na popołudniową kawę z dala od zgiełku głównych arterii.
Zejdź ulicą Kościelną lub Przyrynek w stronę krawędzi skarpy wiślanej, gdzie najstarszy gotycki kościół Nowego Miasta wygląda na rzekę.
-
11. Kościół Nawiedzenia NMP na Przyrynku i Skarpa Wiślana
ul. Przyrynek 2, 00-219 Warszawa, Poland
Podejdź do ceglanego muru na krawędzi skarpy wiślanej: teren opada stromo ku zielonym brzegom rzeki, a przed tobą otwiera się szeroka panorama Wisły, mostów i praskiego prawobrzeża. Tuż obok wznosi się surowa, gotycka bryła kościoła Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny ze smukłą, ażurową dzwonnicą z czerwonej cegły z 1518 roku. Wokół rosną stare lipy i kasztanowce, których gałęzie szumią w rześkim wietrze wiejącym od doliny rzeki.
To najstarsza świątynia chrześcijańska Nowego Miasta, ufundowana w 1411 roku przez księcia Janusza I Starszego i jego małżonkę księżną Danutę Annę Litewską. Kościół zbudowano w miejscu dawnego pogańskiego gaju ofiarnego nad rzeką, dając początek parafii dla nowo lokowanego miasta rzemieślników, rybaków i flisaków. Prosta, schodkowa architektura z ciemnej, ręcznie formowanej cegły to doskonały wzór gotyku mazowieckiego, przesiąkniętego surową powagą i średniowieczną prostotą.
Spójrz na urwistą skarpę pod twoimi stopami: to naturalny taras geologiczny pradoliny Wisły, który zadecydował o całej obronności i przestrzennym układzie Warszawy. Na górze, bezpieczne od wiosennych wylewów rzeki, powstawały zamki, ratusze i kościoły, a na dole, u stóp skarpy, toczyło się pracowite życie flisaków spławiających drewno do Gdańska, piaskarzy i rybaków. Nawet dziś dolina Wisły w Warszawie zachowała swój półdziki, zielony charakter z piaszczystymi łachami i łęgowymi lasami, stanowiąc ewenement wśród stolic europejskich.
W 1944 roku świątynia została spalona przez Niemców, a jej dachy i sklepienia runęły pod nawałą pocisków artyleryjskich. Podczas powojennej regotyzacji usunięto późniejsze naleciałości, przywracając kościołowi jego autentyczny, średniowieczny kształt. W cieniu wiekowych drzew panuje tu kojąca cisza, z dala od zgiełku wielkich miejskich arterii, a szum liści przypomina dawne pieśni i legendy wiślanych flisaków spławiających tratwy pod prąd historii. Ze skarpy roztacza się też malowniczy widok na stalową kratownicę Mostu Gdańskiego i zielone bulwary wiślane.
Przejdź teraz w stronę zachodnią ulicą Kościelną i skręć w lewo w ulicę Długą, kierując się ku monumentalnemu placu Krasińskich.
-
12. Plac Krasińskich i Pomnik Powstania Warszawskiego
Plac Krasińskich, 00-207 Warszawa, Poland
Stań na środku Placu Krasińskich przed potężną kompozycją rzeźbiarską z brązu: z pękających płyt stropowych wybiega oddział powstańców w zrywie bojowym, a obok mniejsza grupa schodzi w czeluść włazu kanalizacyjnego. To Pomnik Powstania Warszawskiego, odsłonięty 1 sierpnia 1989 roku, w czterdziestą piątą rocznicę wybuchu walk o wolność stolicy. Ekspresyjne sylwetki z brązu zdają się zastygać w biegu pod ciężarem walących się filarów.
Tutaj zbiegają się wszystkie wątki naszej wędrówki po zmartwychwstałym mieście. 1 sierpnia 1944 roku o godzinie siedemnastej, słynnej godzinie W, Armia Krajowa rozpoczęła bój z niemieckim okupantem. Walka, planowana na kilka dni, trwała sześćdziesiąt trzy dni i pochłonęła życie około stu osiemdziesięciu tysięcy mieszkańców. Po kapitulacji Niemcy wypędzili całą ludność i przez kolejne miesiące dom po domu wysadzali stolicę w powietrze, niszcząc osiemdziesiąt pięć procent zabudowy lewobrzeżnej Warszawy.
Właz kanalizacyjny widoczny w pomniku to realna historia tego placu. Na początku września 1944 roku, gdy Stare Miasto dogorywało pod bombami, dowództwo zarządziło ewakuację obrońców do Śródmieścia. Przez płytki właz przy ulicy Długiej ponad pięć tysięcy powstańców i rannych zeszło do cuchnących, zalanych ściekami kanałów, czołgając się godzinami po omacku pod pozycjami wroga ku ocaleniu. Prawdziwy właz z pamiątkową tablicą znajduje się tuż obok, na jezdni placu.
Spójrz na otaczający cię plac: za pomnikiem lśni barokowy Pałac Krasińskich, a naprzeciwko wznosi się gmach Sądu Najwyższego ze szkła i zielonkawego betonu, wsparty na osiemdziesięciu sześciu kolumnach z łacińskimi regułami prawa. W pobliżu znajduje się także Katedra Polowa Wojska Polskiego z kaplicą Katyńską, kryjąca pamięć ofiar zbrodni stalinowskich. To niezwykłe spotkanie przeszłości i nowoczesności. Warszawa, którą skazano na wieczną niepamięć, podniosła się z popiołów dzięki niezłomnej woli swoich mieszkańców.
Przeszedłeś drogę od królewskich komnat i średniowiecznych baszt po symbole najwyższej ofiary. Każda ulica, kamienica i plac, które dziś minąłeś, istnieją dlatego, że naród odmówił pogodzenia się ze śmiercią swojego miasta. Warszawa udowodniła światu, że prawdziwe serce miasta bije w ludziach, a nie w samych kamieniach.