Zamek Królewski w Warszawie
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Stań przed majestatyczną, wczesnobarokową fasadą Zamku Królewskiego z sześćdziesięciometrową Wieżą Zygmuntowską: gmach ten przez stulecia stanowił bijące serce Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Zamek Królewski w Warszawie |
|---|---|
| Adres | Plac Zamkowy 4, 00-277 Warszawa, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 52.24790, 21.01530 |
| Część spaceru | Warszawa z popiołów: Stare i Nowe Miasto, serce podniesione z ruin |
| Wygenerowano | Generated |
Stań przed majestatyczną, wczesnobarokową fasadą Zamku Królewskiego z sześćdziesięciometrową Wieżą Zygmuntowską: gmach ten przez stulecia stanowił bijące serce Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tutaj rezydowali polscy monarchowie, obradował Sejm i Senat, decydowano o wojnach i przymierzach, a 3 maja 1791 roku posłowie uchwalili pierwszą w Europie i drugą na świecie nowoczesną ustawę rządową... słynną Konstytucję 3 Maja. Czerwona cegła, białe kamienne obramowania okien i charakterystyczne spadziste dachy nadają rezydencji dostojeństwo, które pamięta epokę ostatnich Jagiellonów oraz dynastii Wazów.
Losy tego gmachu podczas II wojny światowej były jedną z najtragiczniejszych kart w dziejach kultury europejskiej. 17 września 1939 roku, w trakcie niemieckiego bombardowania artyleryjskiego, zamek stanął w płomieniach, a wskazówki zegara na wieży zamarły na zawsze na godzinie 11:15. Pracownicy muzeum pod wodzą legendarnego profesora Stanisława Lorentza z narażeniem życia wynosili przez wyłamane okna bezcenne płótna, zabytkowe meble, a nawet wykuwali marmurowe kominki i sztukaterie, ukrywając je w piwnicach Muzeum Narodowego. Jesienią 1944 roku, po upadku powstania, niemieccy saperzy wywiercili tysiące otworów w murach i wysadzili całą budowlę w powietrze, pozostawiając na wzgórzu jedynie kikut dwóch okien od strony Wisły.
Po wojnie władze komunistyczne przez ponad ćwierć wieku zwlekały z decyzją o odbudowie symbolu dawnej monarchii i wolnego państwa polskiego. Dopiero w 1971 roku powołano Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku, a miliony Polaków w kraju i na emigracji zaczęły masowo wpłacać oszczędności, złoto i dewizy na ten cel. Zamek podniósł się z popiołów wyłącznie dzięki społecznym datkom narodu, bez jednego grosza z oficjalnego budżetu państwa, a w 1984 roku uroczyście otwarto jego pieczołowicie odtworzone komnaty pod kierunkiem prof. Jana Zachwatowicza.
Wewnątrz możesz podziwiać zrekonstruowaną z jubilerską precyzją Salę Senatorską, Salę Canaletta z bezcennymi wedutami osiemnastowiecznej Warszawy oraz dwa oryginalne portrety pędzla Rembrandta: Dziewczynę w ramie obrazu i Uczonego przy pulpicie. To właśnie obrazy Bernarda Bellotta posłużyły architektom za najdokładniejszy podręcznik architektoniczny do odtworzenia każdego gzymsu i portalu. Dziś zamek wygląda tak autentycznie, jakby stał tu nienaruszony od czterech stuleci.
Zejdź teraz szerokimi schodami w dół skarpy, obchodząc zamek od strony północnej ku Wiśle, gdzie czekają na ciebie wspaniałe arkady.