Kamienne Schodki i dawna furta wiślana
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Podejdź do wąskiego wąwozu między ścianami kamienic, gdzie w dół opadają kamienne stopnie obramowane kutymi poręczami i zabytkowymi latarniami gazowymi: to Kamienne Schodki, jedna z najbardziej malowniczych i nastrojowych uliczek dawnej Warszawy.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Kamienne Schodki i dawna furta wiślana |
|---|---|
| Adres | ul. Kamienne Schodki, 00-272 Warszawa, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 52.25110, 21.01280 |
| Część spaceru | Warszawa z popiołów: Stare i Nowe Miasto, serce podniesione z ruin |
| Wygenerowano | Generated |
Podejdź do wąskiego wąwozu między ścianami kamienic, gdzie w dół opadają kamienne stopnie obramowane kutymi poręczami i zabytkowymi latarniami gazowymi: to Kamienne Schodki, jedna z najbardziej malowniczych i nastrojowych uliczek dawnej Warszawy. Ciąg ten istnieje od czasów średniowiecza i przez wieki stanowił najważniejszy trakt pieszy łączący miasto na wzgórzu z brzegiem Wisły. Wąska przestrzeń między wysokimi murami sprawia, że krok w tę uliczkę przypomina podróż wehikułem czasu do minionych stuleci.
Początkowo stopnie były dębowe i służyły mieszczanom do noszenia wody z Wisły oraz gaszenia częstych pożarów gęstej, wzniesionej z drewna zabudowy dawnej Warszawy. Dopiero pod koniec osiemnastego wieku ułożono tu stopnie z litego szarego piaskowca, a u wylotu schodków znajdowała się obronna Biała Furta w pierścieniu murów miejskich. Schodki były tak strome i oblodzone w zimie, że mieszkańcy musieli posypywać je popiołem z pieców, by z wiadrami pełnymi wody nie zjeżdżać prosto do lodowatej rzeki. Tą samą drogą flisacy wnosili do miasta bryły lodu, które potem przechowywano w głębokich staromiejskich piwnicach.
W grudniu 1806 roku tymi stopniami schodził sam cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte wraz ze swoim sztabem polowym i księciem Józefem Poniatowskim. Cesarz zatrzymał się w połowie biegu schodów, podziwiając zamarznięty nurt Wisły i planując budowę strategicznych mostów łyżwowych oraz przeprawę wojsk na praski brzeg rzeki. Wizyta cesarza w Warszawie przeszła do legendy, a pamięć o jego spacerze po staromiejskich schodkach przetrwała w licznych pamiętnikach świadków tamtej burzliwej epoki napoleońskiej.
W czasie Powstania Warszawskiego Kamienne Schodki były świadkiem zaciekłych walk i posłużyły powstańcom jako niebezpieczna droga zaopatrzenia z nadrzecznych magazynów pod ostrzałem niemieckich snajperów. Po zniszczeniach wojennych uliczkę zrekonstruowano z ogromnym pietyzmem w latach pięćdziesiątych, przywracając jej dawny charakter uwieczniony na płótnach polskich malarzy.
Wejdź na sam szczyt schodków i skręć w lewo w ulicę Celną: po kilkunastu krokach wejdziesz wprost na tętniącą życiem płytę Rynku Starego Miasta.