Zwierzyniec, Salwator i Kopiec Kościuszki: tradycje, widoki i Błonia
Od Klasztoru Norbertanek i romańskiego Salwatora, przez aleję dębów i Kopiec Kościuszki, po łąki Błoń i Park Jordana
Krakow · 11 stops · 33 min audio · Generated
-
1. Plac Na Stawach: serce podkrakowskiego Zwierzyńca
Plac Na Stawach 1, 30-107 Kraków, Poland
Stań pośród porannego gwaru i aromatycznych zapachów świeżych owoców, warzyw i polnych kwiatów na Placu Na Stawach, tętniącym życiem tradycyjnym targowisku Zwierzyńca. Przez długie stulecia w tym naturalnym obniżeniu terenu, zasilanym wartkimi wodami rzeki Rudawy, znajdowały się rozległe stawy rybne należące do tutejszego klasztoru sióstr norbertanek. Zwierzyniec, włączony oficjalnie w granice Wielkiego Krakowa dopiero w 1910 roku, zachował do dziś unikalny charakter dumnej podmiejskiej osady o silnej tożsamości i własnych, niezwykle barwnych obyczajach. Plac Na Stawach pozostaje dla rodowitych krakowian niezastąpionym miejscem codziennych spotkań, gdzie kupuje się nowalijki i wiedzie sąsiedzkie dyskusje.
To właśnie z tej dzielnicy wywodzili się słynni włóczkowie — krakowscy flisacy spławiający drewno Wisłą z karpackich lasów aż do Gdańska. Włóczkowie tworzyli elitarny, szanowany cech rzemieślniczy obdarzony wielkimi przywilejami królewskimi już przez samego Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Według wielowiekowej tradycji to z ich grona rekrutowali się wszyscy uczestnicy legendarnego pochodu Lajkonika, zwanego Konikiem Zwierzynieckim. Zwierzyńscy rzemieślnicy, murarze, rybacy i ogrodnicy wnieśli w tkankę miejską Krakowa niepowtarzalny wigor, żywiołowy folklor i odwagę.
Wokół placu wznoszą się malownicze kamienice z przełomu XIX i XX wieku, w których mieściły się tradycyjne piekarnie, masarnie i rzemieślnicze wyszynki. To w tej okolicy dzieciństwo spędził wybitny pisarz i satyryk Tadeusz Boy-Żeleński, a młodopolscy mistrzowie pędzla, tacy jak Jacek Malczewski czy Vlastimil Hofman, spacerowali tędy w poszukiwaniu modeli do swych obrazów. Plac leży na granicy historycznego miasta i zielonych wzgórz zachodniego Krakowa. Stąd rozpoczynamy naszą wędrówkę ku najstarszym świątyniom i najpiękniejszym panoramom podwawelskiego grodu.
Zwierzyniec przez wieki był świadkiem niszczycielskich najazdów tatarskich, pożarów wojen szwedzkich oraz gwałtownych powodzi Wisły i Rudawy. Mimo dziejowych kataklizmów mieszkańcy za każdym razem z żelaznym uporem odbudowywali swoje domostwa wokół bezpiecznych klasztornych murów. Przejście ze zwartej miejskiej zabudowy w stronę nadrzecznych wałów pozwala poczuć dawną, organiczną więź Krakowa z otaczającą go żywą przyrodą. Wkroczmy w świat nadrzecznych opowieści i flisackich legend.
Skierujmy się na południowy zachód ulicą Senatorską ku brzegom Wisły i ujściu Rudawy. Przed nami potężne baszty i mury Klasztoru Sióstr Norbertanek, stojące na straży rzeki od dwunastego stulecia.
-
2. Klasztor Sióstr Norbertanek i przystań Lajkonika
ul. Kościuszki 88, 30-114 Kraków, Poland
Stań przed potężnymi, warownymi murami i basztami Klasztoru Norbertanek, wznoszącymi się tuż nad zakolem Wisły u ujścia Rudawy. Opactwo pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela i świętego Augustyna ufundował około 1162 roku rycerz Jaksa z Miechowa dla panien z rodu norbertanek. Z powodu położenia na przedpolu Krakowa klasztor pełnił rolę wysuniętej twierdzy obronnej, wielokrotnie szturmowanej i palonej przez Tatarów w XIII wieku. Zabytkowa bryła łączy w sobie surowość romańskiego kamienia, gotyckie mury i barokowe hełmy wież.
To z tego klasztornego dziedzińca w każdy czwartek po oktawie Bożego Ciała wyrusza najsłynniejszy krakowski pochód — Lajkonik, zwany Konikiem Zwierzynieckim. Jeździec w bogatym orientalnym stroju z buławą, dosiadający sztucznego konika o drewnianym korpusie, tańczy przed przeoryszą klasztoru, po czym rusza z orszakiem ku Rynkowi Głównemu. Legenda głosi, że w 1287 roku zwierzynieccy włóczkowie pod wodzą swego hetmana zaskoczyli i rozgromili obozujących nad rzeką Tatarów, ratując miasto przed rzezią. Ich przywódca ubrał się w zdobyczny strój tatarskiego chana i triumfalnie wjechał do grodu, dając początek tradycji kultywowanej od ponad siedmiuset lat.
Strój Lajkonika jest prawdziwym arcydziełem sztuki: w 1904 roku nowy, olśniewający kostium z jedwabiów, korali i piór zaprojektował sam Stanisław Wyspiański. Uderzenie buławą Lajkonika, choć potrafi być bolesne, według wierzeń krakowian przynosi szczęście i pomyślność na cały nadchodzący rok. W klasztorze przez wieki żyła błogosławiona Bronisława, krewna świętego Jacka Odrowąża, która podczas najazdu tatarskiego w 1259 roku schroniła się na pobliskim wzgórzu Sikornik. Jej kult do dziś łączy opactwo z okolicznymi wzgórzami.
Klasztorne krużganki kryją bezcenne skarby sztuki sakralnej, iluminowane kodeksy rękopiśmienne z XIII wieku i portrety ksieniąt. W 1702 roku podczas wojny północnej Szwedzi splądrowali klasztor, jednak mniszki zdołały uratować najświętsze relikwie. Widok z wałów wiślanych pod klasztorem na Wawel i zakole rzeki należy do najbardziej malowniczych pejzaży w całej Polsce. Stąd rozpoczyna się podejście na święte wzgórze.
Ruszmy w górę ulicą świętej Bronisławy ku Wzgórzu Salwatorskiemu. Przed nami romański Kościół Najświętszego Salwatora, jedna z najstarszych i najbardziej tajemniczych świątyń w dziejach polskiego chrześcijaństwa.
-
3. Kościół Najświętszego Salwatora na Wzgórzu św. Bronisławy
ul. św. Bronisławy 8, 30-203 Kraków, Poland
Stań przed niewielkim, romańskim kościółkiem z ciosów wapiennych, otoczonym wieńcem starych lip na szczycie Wzgórza Salwatorskiego. Kościół pod wezwaniem Najświętszego Salwatora, czyli Chrystusa Zbawiciela, to jedna z najstarszych murowanych świątyń w Polsce, wzniesiona w połowie XII wieku. To od łacińskiego wezwania Sanctissimus Salvator cała ta urokliwa dzielnica wzgórz i willi zyskała swą nazwę — Salwator. Badania archeologiczne ujawniły pod fundamentami pozostałości przedromańskiej rotundy z apsydą z przełomu X i XI stulecia.
Według prastarych krakowskich podań to na tym wzgórzu w drodze do Prus miał nauczać pogańskich Słowian sam święty Wojciech w 997 roku. Legenda mówi, że na pamiątkę jego kazań wzniesiono tu pierwszy drewniany kościółek, w którym chrzczono pierwszych krakowian. Wewnątrz zachowały się unikalne romańskie i gotyckie detale kamienne, renesansowa ambona oraz barokowe polichromie z XVII wieku przedstawiające fundację świątyni. Za kościołem stoi urokliwa, drewniana kaplica świętej Małgorzaty i świętej Judyty z 1689 roku, zbudowana na planie ośmioboku.
Z kościołem Salwatora wiąże się też niezwykła legenda o krakowskim grajku i cudownym krucyfiksie. Pewien ubogi muzykant grał na skrzypcach przed wiszącym w kruchcie rzeźbionym Chrystusem z tak wielką wiarą i żalem, że rzeźba zsunęła ze swej stopy szczerozłoty trzewik i rzuciła go biedakowi. Gdy grajka oskarżono o kradzież klasztornego skarbu, poprosił sędziów o ponowną próbę przed ołtarzem: zagrał raz jeszcze i krucyfiks zrzucił mu drugi złoty trzewik. Historia ta stała się symbolem bożego miłosierdzia dla ubogich i artystów.
Salwator to miejsce narodzin krakowskiej obrzędowości wielkanocnej: to stąd wywodzi się słynny odpust Emaus, nawiązujący do ewangelicznej wędrówki uczniów do Emaus. Przez stulecia w poniedziałek wielkanocny krakowianie pielgrzymowali pieszo ze Starego Miasta przez Błonia pod kościół Salwatora, by uczestniczyć w nabożeństwie i kupować gliniane dzwonki oraz drewniane figurki żydowskich grajków. Wokół świątyni czuć niezwykłą aurę tysiąca lat modlitwy i kontemplacji.
Przejdźmy kilkadziesiąt metrów na zachód w głąb ulicy Władysława Anczyca. Przed nami słynne Osiedle Salwator, wzorcowa modernistyczna dzielnica-ogród, gdzie tworzyli najwięksi krakowscy artyści.
-
4. Wille Salwatora przy ulicy Anczyca: secesyjne osiedle artystów
ul. Władysława Anczyca 7, 30-205 Kraków, Poland
Zwolnij kroku i spójrz na malownicze wille otoczone zadbanymi ogrodami pełnymi starych magnolii, pachnących bzów i strzelistych cyprysów wzdłuż ulicy Władysława Anczyca. Stoisz w sercu Osiedla Salwator, pierwszej w Krakowie i jednej z pierwszych w całej Polsce planowych dzielnic-ogrodów, wytyczonej w latach 1910–1912. Projekt urbanistyczny stworzył wybitny krakowski architekt Roman Bandurski we współpracy z Krakowskim Towarzystwem Budowy Tanich Mieszkań. Wille wznoszono w stylu dworkowym i secesyjnym, czerpiąc z tradycji dawnych polskich dworów szlacheckich z kolumienkowymi gankami, łamanymi dachami polskimi i bogatą drewnianą snycerką.
Salwator stał się na początku XX wieku prawdziwą mekką krakowskiej elity artystycznej i naukowej, uciekającej przed dymem, kurzem i hałasem ciasnego śródmieścia. Przy sąsiedniej ulicy Anczyca 7 mieszkał wybitny malarz symbolista Jacek Malczewski, który w tutejszym ogrodzie tworzył swoje słynne autoportrety z faunami, muzami i chimerami. Na Salwatorze swoje domy i pracownie mieli także kompozytor Karol Szymanowski, pisarz Karol Hubert Rostworowski oraz architekt Władysław Ekielski. Każdy budynek posiadał indywidualny projekt i unikalny detal rzeźbiarski, od stylizowanych sów na gzymsach po mozaiki z herbami rodowymi.
Ulica nosi imię Władysława Ludwika Anczyca, wybitnego dziewiętnastowiecznego poety, dramaturga i działacza patriotycznego, autora słynnej pieśni Kosynierzy. Koncepcja osiedla zakładała, że z każdego okna roztaczać się będzie kojący widok na otaczające wzgórza Sikornika, zakole Wisły lub zieloną przestrzeń Błoń. Szerokie chodniki, brak wysokich ogrodzeń betonowych i niezwykle bogata flora tworzyły harmonijną całość podporządkowaną zdrowiu i dobrostanowi mieszkańców. Dzielnica zachowała swój elitarny, a zarazem kameralny, willowy charakter do dzisiejszego dnia.
Podczas okupacji hitlerowskiej wiele salwatorskich willi zostało zarekwirowanych dla wyższych oficerów Wehrmachtu i urzędników Generalnego Gubernatorstwa. Mimo to w piwnicach i na strychach domów artystów działały tajne komplety uniwersyteckie, a w ogrodach zakopywano bezcenne dzieła sztuki i archiwalia podziemia. Salwatorska inteligencja pozostała wierna tradycjom niepodległościowym, niosąc pomoc uciekinierom i więźniom. To miejsce, w którym kultura polska przetrwała najtrudniejsze próby dziejowe.
Ruszmy dalej w górę ku alei Jerzego Waszyngtona. Przed nami brama Cmentarza Salwatorskiego, jednej z najpiękniej położonych nekropolii w Polsce, miejsca spoczynku geniuszy polskiej kultury.
-
5. Cmentarz Salwatorski: panteon polskiej kultury i pamięci
al. Jerzego Waszyngtona 1, 30-204 Kraków, Poland
Wejdź przez kutą bramę w ciszę Cmentarza Salwatorskiego i spójrz na kamienne grobowce tonące w gęstej zieleni bluszczu i barwinka na łagodnym stoku wzgórza. Cmentarz parafialny parafii Najświętszego Salwatora założono w 1865 roku, a uroczyście poświęcono w 1888 roku jako zaciszne miejsce spoczynku mieszkańców Zwierzyńca. Dzięki niezwykłemu położeniu na grzbiecie wzgórza, z dalekim widokiem na Wawel, wstęgę Wisły i błękitne pasmo Beskidów, nekropolia ta przekształciła się w drugi najważniejszy panteon Krakowa po Skałce i Rakowicach. Spoczywają tu najwięksi twórcy polskiej literatury, teatru, kina, filozofii i nauki.
Odnajdź skromny, granitowy nagrobek Stanisława Lema — światowej sławy pisarza science-fiction, filozofa i futurologa, autora Solaris. Na kamieniu wyryto łacińską sentencję Feci quod potui, faciant meliora potentes — Zrobiłem co mogłem, niech lepsi zrobią więcej. Nieopodal spoczywa Andrzej Wajda, genialny reżyser filmowy, laureat Oscara za całokształt twórczości, który w swych dziełach uwiecznił polską duszę i historię. Wajda sam wybrał ten cmentarz na miejsce wiecznego spoczynku, pragnąc spocząć wśród przyjaciół i w cieniu salwatorskich wzgórz, które tak kochał.
Na Cmentarzu Salwatorskim odnajdziesz także groby poety Jana Sztaudyngera, mistrza polskich fraszek, wybitnego krytyka literackiego Jana Kotta oraz aktora i reformatora teatru Juliusza Osterwy. Spoczywają tu ofiary zbrodni katyńskiej, żołnierze Armii Krajowej, cichociemni oraz wybitni profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wiele nagrobków to dzieła wybitnych rzeźbiarzy, zrealizowane w secesyjnej i modernistycznej stylistyce z kamienia pińczowskiego i granitu. Cmentarz ma niezwykle intymny, kameralny nastrój, pozbawiony monumentalnego chłodu wielkich nekropolii.
Ze szczytu cmentarnego muru roztacza się panorama na południowe zakole Wisły i wieże benedyktyńskiego opactwa w Tyńcu na horyzoncie. Cmentarz Salwatorski przypomina o nieuchronnym przemijaniu, ale i o nieśmiertelności dzieł ludzkiego ducha, które przetrwały próbę stuleci. W listopadowy dzień Wszystkich Świętych tysiące krakowian wspinają się aleją Waszyngtona, by zapalić znicze na grobach narodowych mistrzów, zamieniając całe wzgórze w rozświetlone morze ognia. To jedno z najbardziej poruszających, poetyckich miejsc na duchowej mapie Krakowa.
Wyjdźmy z cmentarza i wstąpmy w zacieniony tunel zabytkowej Alei Jerzego Waszyngtona. Przed nami wspaniały szpaler stuletnich drzew prowadzący prosto ku szczytowi Wzgórza Sikornik i Kopcowi Kościuszki.
-
6. Zabytkowa Aleja Jerzego Waszyngtona pod szpalerem dębów
al. Jerzego Waszyngtona, 30-204 Kraków, Poland
Idź powoli pod zielonym sklepieniem stuletnich dębów szypułkowych i jesionów, tworzących naturalny, szumiący tunel wzdłuż wapiennego grzbietu wzgórza. Aleja Jerzego Waszyngtona została wytyczona w latach 1820–1823 podczas wielkich prac nad sypaniem Kopca Kościuszki jako oficjalna droga procesyjna i spacerowa na szczyt Sikornika. W latach trzydziestych XX wieku, w stulecie powstania kopca, nazwano ją uroczyście imieniem pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Jerzego Waszyngtona. W ten piękny sposób uhonorowano braterstwo broni Tadeusza Kościuszki i Waszyngtona podczas amerykańskiej wojny o niepodległość.
Ponad trzysta potężnych, wiekowych drzew rosnących wzdłuż alei stanowi bezcenny pomnik przyrody i zielone płuca całego zachodniego Krakowa. Pomiędzy rozłożystymi konarami dębów otwierają się fascynujące okna widokowe: na północ widać rozległą szmaragdową taflę Błoń Krakowskich, a na południe — srebrzyste koryto Wisły i Wzgórza Tynieckie. To tutaj Karol Wojtyła jako student, robotnik fabryki Solvay i młody krakowski kapłan odbywał swoje samotne, wielogodzinne spacery medytacyjne z brewiarzem w dłoni. Aleja do dziś jest ulubioną trasą spacerową krakowskich profesorów, studentów, biegaczy i zakochanych.
Podczas zaboru austriackiego aleja znalazła się wewnątrz potężnego rejonu umocnionego wewnętrznego pierścienia Twierdzy Kraków. Wzdłuż drogi Austriacy wznieśli ziemne szańce artyleryjskie, schrony pogotowia piechoty i stanowiska działowe, które miały ryglować dostęp do Wzgórza Sikornik. Mimo militarnych zakazów i patroli zaborczych krakowianie masowo wędrowali aleją w każdą rocznicę insurekcji kościuszkowskiej, manifestując swe niezłomne przywiązanie do wolności. Każdy krok po tym bruku był w czasach niewoli cichym aktem patriotycznej pamięci.
Drzewa alei Waszyngtona były niemymi świadkami zaciętych walk podczas I i II wojny światowej oraz marszu legionistów Józefa Piłsudskiego zmierzających z pobliskich Oleandrów na front. W latach powojennych aleja zachowała swój nienaruszony, leśny charakter, będąc całkowicie wyłączoną z uciążliwego ruchu samochodowego. Majestatyczny szum wiatru w dębowych liściach ma w sobie coś z podniosłego hymnu wolności i nieprzemijającej pamięci narodowej. Przed nami wyłania się wreszcie cel tej historycznej drogi.
Podejdźmy pod ceglane bastiony cytadeli i wejdźmy na taras u stóp ziemnego stożka. Przed nami Kopiec Kościuszki, serce narodowej dumy i jedna z najbardziej niezwykłych budowli ziemnych na świecie.
-
7. Kopiec Kościuszki i bastiony Fortu 2 cytadeli Twierdzy Kraków
al. Jerzego Waszyngtona 1, 30-204 Kraków, Poland
Stań u podnóża tego potężnego, ponad trzydziestometrowego stożka ziemnego, wznoszącego się dumnie na szczycie Wzgórza Sikornik na wysokości trzystu trzydziestu metrów nad poziomem morza. Kopiec Kościuszki usypano w latach 1820–1823 z woli całego narodu polskiego, by uczcić pamięć Naczelnika insurekcji 1794 roku i bohatera walk o wolność dwóch kontynentów. Do budowy kopca zwożono w urnach ziemię z pobojowisk kościuszkowskich: z Racławic, Maciejowic, Szczekocin oraz z amerykańskich pól bitewnych pod Saratogą. To unikalny pomnik patriotyzmu, wzniesiony bez użycia zaprawy i kamienia, wyłącznie z ziemi, potu i miłości do wolności.
Gdy w latach pięćdziesiątych XIX wieku armia austriacka przekształcała Kraków w twierdzę pierwszej klasy, inżynierowie wojskowi postanowili wykorzystać kopiec jako punkt obserwacyjny. Wokół ziemnego kurhanu Austriacy wybudowali monumentalny Fort cytadelowy 2 Kościuszko z potężnymi ceglanymi kaponierami, strzelnicami i koszarami obronnymi. Wojsko planowało początkowo zrównać kopiec z ziemią, jednak pod naciskiem oburzonych Polaków zaborcy wkomponowali mogiłę Naczelnika wewnątrz bastionów. W ten sposób powstało jedno z najbardziej niezwykłych połączeń pomnika narodowego z fortyfikacją militarną w dziejach Europy.
Na szczyt kopca prowadzi kręta ścieżka wijąca się spiralnie wokół stoków aż po granitowy głaz z napisem Kościuszce, przywieziony z Tatr w 1860 roku. Z wierzchołka rozpościera się najbardziej zapierająca dech w piersiach panorama Małopolski: przy dobrej widoczności widać nie tylko cały Kraków, ale i ośnieżone szczyty Tatr odległe o sto kilometrów na południe. W forcie mieści się dziś nowoczesne Muzeum Kościuszkowskie z wystawą multimedialną Kościuszko — bohater wciąż potrzebny oraz zabytkowa neogotycka kaplica błogosławionej Bronisławy. To stąd nadawano pierwsze sygnały radiowe wolnego Krakowa w 1918 roku.
Podczas potężnych ulew w 1997 roku stoki kopca uległy groźnemu osuwisku, grożąc całkowitą katastrofą budowli. Dzięki wielkiemu zrywowi krakowian, wsparciu polonii amerykańskiej i precyzyjnym pracom inżynieryjnym kopiec został uratowany i wzmocniony nowoczesnymi kotwami i drenażem. Tadeusz Kościuszko, który pisał, że za samą szlachtę bić się nie będzie i chciał wolności dla całego ludu, ma pomnik godny swego uniwersalnego humanizmu. Cisza na szczycie skłania do najgłębszej zadumy.
Zejdźmy ze wzgórza w kierunku północnym ku ulicy Królowej Jadwigi. Schodzimy w stronę doliny rzeki Rudawy, zbliżając się do zielonego oceanu Błoń Krakowskich.
-
8. Ulica Królowej Jadwigi na Zwierzyńcu: stary trakt wiejski
ul. Królowej Jadwigi 100, 30-209 Kraków, Poland
Zatrzymaj się przy skrzyżowaniu ulicy Królowej Jadwigi z aleją Focha i spójrz na wijącą się wstęgę tego dawnego traktu wiejskiego. Ulica Królowej Jadwigi to historyczny kręgosłup Zwierzyńca i Woli Justowskiej, biegnący wzdłuż pradoliny rzeki Rudawy u stóp wzgórz Sikornika. Tędy przez setki lat pędzono bydło na krakowskie targi, wożono drewno z Lasu Wolskiego i podróżowano ku rezydencjom magnackim Decjuszów i Czartoryskich. Ulica nosi imię ukochanej królowej Polski Jadwigi Andegaweńskiej, która według legendy podczas podróży do klasztoru w Tyńcu zatrzymywała się na modlitwę w tutejszych kapliczkach.
Przy ulicy zachowały się relikty dawnej, podmiejskiej zabudowy: drewniane i parterowe murowane domy z ogrodami warzywnymi i starymi jabłoniami. Obok nich wznoszą się modernistyczne i postmodernistyczne wille krakowskich profesorów, adwokatów i artystów, którzy upodobali sobie tę okolicę. Ulica Królowej Jadwigi słynęła z małych manufaktur rzemieślniczych, piekarni piekących tradycyjny chleb prądnicki i warsztatów kołodziejskich. To fascynujący przykład krakowskiej wielowarstwowości, gdzie wiejskie tradycje płynnie przenikają się z miejskim blichtrem.
Tuż obok, w widłach rzeki Rudawy, odbywały się doroczne obrzędy puszczania wianków świętojańskich oraz tradycyjne flisackie zabawy. Rudawa, która przez wieki zasilała fosy miejskie Krakowa i wpadała pod Wawel, była życiodajną arterią dla całego Zwierzyńca. Mieszkańcy czerpali z niej czystą wodę pitną i wykorzystywali energię jej nurtu do napędzania młynów zbożowych i foluszy. Dziś rzeka płynie spokojnym korytem, stanowiąc zielony korytarz ekologiczny dla ptaków wodnych i bobrów.
W czasie II wojny światowej ulica Królowej Jadwigi była ważnym szlakiem kurierskim podziemia, którym przerzucano ludzi i meldunki w stronę Lasu Wolskiego i Beskidów. W tutejszych domach ukrywano poszukiwanych przez Gestapo oficerów Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Zwierzyńczanie po raz kolejny dowiedli swej legendarnej solidarności i odwagi w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Przejdźmy mostkiem na Rudawie ku otwartej przestrzeni.
Skierujmy się na północny wschód w stronę ulicy Emaus i nadrzecznych wałów. Za chwilę staniemy na rozległych łąkach, gdzie tradycja wielkanocna spotyka się z szumem wierzb nad Rudawą.
-
9. Ulica Emaus i nadrzeczne łąki Rudawy
ul. Emaus 14, 30-201 Kraków, Poland
Zatrzymaj się na drewnianej kładce nad bystrym nurtem Rudawy w malowniczym rejonie ulicy Emaus i odetchnij rześkim, nadrzecznym powietrzem. To tutaj przez długie stulecia w każdy Poniedziałek Wielkanocny rozkładały się setki barwnych kramów słynnego krakowskiego odpustu Emaus. Tradycja odpustu sięga średniowiecza i nawiązuje do biblijnej ewangelicznej opowieści o uczniach idących do miasteczka Emaus, którym ukazał się zmartwychwstały Chrystus. Dla całych pokoleń krakowian doroczna wędrówka na Emaus była nieodłącznym elementem wiosennego świętowania i radosnego powrotu do życia po mrokach zimy.
Na odpustowych straganach sprzedawano unikalne tradycyjne zabawki ludowe: drewniane drzewka życia z ptaszkami na gałązkach, gliniane gwizdki w kształcie kogutków, dzwonki oraz rzeźbione figurki żydowskich muzyków na sprężynkach. Drzewko życia symbolizowało odradzającą się przyrodę i zmartwychwstanie, a jego zakup przynosił pomyślność domowi na cały rok. Nie brakowało też tradycyjnych krakowskich przysmaków: chrupiących andrutów, pierników w kształcie serca, obwarzanków i prażonych orzechów w karmelu. Emaus był świętem unikalnego krakowskiego folkloru, w którym brały udział wszystkie stany społeczne.
Rzeka Rudawa, która szumi wartko pod twoimi stopami, była niegdyś znacznie szersza i rozlewała się w liczne odnogi, starorzecza i młynówki. To nad jej brzegami krakowskie praczki prały bieliznę, a garbarze i sukiennicy wyprawiali skóry, korzystając z krystalicznie czystej wody spływającej z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Uregulowanie rzeki na początku XX wieku odsunęło wreszcie groźbę corocznych powodzi, które zalewały pobliskie Błonia aż po mury klasztoru Norbertanek. Dziś nadrzeczne bulwary są oazą spokoju i ulubioną trasą spacerową krakowskich rowerzystów, biegaczy i miłośników natury.
Zwróć uwagę na zachodnią perspektywę, skąd widać zalesione zbocza Sikornika z potężnym Kopcem Kościuszki górującym nad doliną. W tym miejscu natura i kultura spotykają się w rzadkiej harmonii, tworząc krajobraz, który inspirował Stanisława Wyspiańskiego, Jacka Malczewskiego i Jana Stanisławskiego. Emaus to nie tylko barwny jarmark tradycyjnych zabawek, ale i głęboka tradycja pielgrzymowania i odnowy duchowej. Przejdźmy przez aleję Focha wprost na rozległe Błonia.
Wkroczmy na bezkresną, zieloną przestrzeń krakowskich Błoń i skierujmy się ku monumentalnemu Kamieniowi Papieskiemu. Przed nami największa łąka w centrum europejskiej metropolii, świadek wielomilionowych zgromadzeń narodowych.
-
10. Błonia Krakowskie i Kamień Papieski: wielka łąka narodu
al. 3 Maja, 30-062 Kraków, Poland
Stań na skraju tego bezkresnego morza zieleni i spójrz na horyzont, gdzie w dali wznoszą się baszty Wawelu i wieże Kościoła Mariackiego. Stoisz na krakowskich Błoniach — unikalnej, czterdziestoośmiohektarowej łące położonej zaledwie piętnaście minut spacerem od Rynku Głównego. To największa naturalna łąka w centrum jakiejkolwiek metropolii w całej Europie, zachowana w nienaruszonym stanie od czasów średniowiecza. W 1366 roku siostry norbertanki zamieniły te podmokłe pastwiska z miastem Krakowem na kamienicę przy ulicy Floriańskiej, zyskując prawo wypasu bydła dla mieszkańców.
Błonia były świadkiem najważniejszych wydarzeń w tysiącletniej historii Polski. W 1809 roku książę Józef Poniatowski przeprowadził tu rewię wojsk polskich po wyzwoleniu Krakowa spod panowania austriackiego. W 1910 roku, podczas obchodów pięćsetlecia bitwy pod Grunwaldem, z Błoń wystartował pierwszy w historii Krakowa lot aeroplanu pilotowanego przez inżyniera Hieronima Radkiewicza. W sierpniu 1914 roku z pobliskich Oleandrów Józef Piłsudski wyprowadził Pierwszą Kompanię Kadrową, rozpoczynając zbrojną walkę o niepodległość Rzeczypospolitej.
To tutaj, pod tym ogromnym, dwudziestosześciotonowym głazem granitowym przywiezionym z potoku Bystry w Tatrach, gromadziły się wielomilionowe tłumy. Kamień Papieski upamiętnia historyczne msze święte odprawiane na Błoniach przez Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek do Ojczyzny w latach 1979, 1983, 1987, 1997 i 2002. W sierpniu 2002 roku na Błoniach zgromadziło się blisko dwa i pół miliona ludzi — było to największe zgromadzenie liturgiczne w dziejach Polski. Tu Jan Paweł II wypowiedział legendarne słowa: Musicie być mocni mocą wiary, nadziei i miłości.
Tradycję spotkań na Błoniach kontynuowali kolejni papieże: Benedykt XVI w 2006 roku oraz papież Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 roku, gdy łąkę wypełniła młodzież ze stu osiemdziesięciu krajów świata. Przez stulecia władze wielokrotnie próbowały zabudować tę przestrzeń gmachami rządowymi lub osiedlami, jednak krakowianie za każdym razem zaciekle bronili nienaruszalności łąki. W 2000 roku Błonia zostały oficjalnie wpisane do rejestru zabytków jako pomnik historii i krajobrazu kulturowego. To zielone serce wolności całego miasta.
Przejdźmy na drugą stronę alei 3 Maja wprost do zacienionych alejek Parku Henryka Jordana. Przed nami finał naszej wędrówki: najstarszy w Europie park gier i zabaw dla młodzieży z aleją popiersi wybitnych Polaków.
-
11. Park Henryka Jordana: pionierski ogród gier i panteon bohaterów
al. 3 Maja 11, 30-062 Kraków, Poland
Wejdź przez bramę w aleję starych grabów i dębów Parku Henryka Jordana, otoczoną marmurowymi popiersiami wybitnych mężów stanu, wodzów, poetów i uczonych. Ten niezwykły park o powierzchni ponad dwudziestu hektarów powstał w 1889 roku z inicjatywy i prywatnych funduszy doktora Henryka Jordana, profesora ginekologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był to pierwszy w Europie i na świecie publiczny park gier i zabaw ruchowych dla dzieci i młodzieży, łączący wychowanie fizyczne z edukacją patriotyczną. Idea Jordana zyskała światowy rozgłos i dała początek tak zwanym ogrodom jordanowskim w setkach miast na całym globie.
Doktor Jordan wyposażył park w nowatorskie boiska sportowe, korty tenisowe, bieżnie, basen kąpielowy na Rudawie oraz przyrządy gimnastyczne. Dzieci ze wszystkich warstw społecznych, w tym najuboższa dziatwa z robotniczych przedmieść, mogły pod okiem instruktorów bezpłatnie uprawiać sport i gimnastykę. Wzdłuż alei Jordan ustawił marmurowe popiersia bohaterów narodowych — od królów i wodzów po pisarzy i uczonych — wykonane przez najwybitniejszych rzeźbiarzy epoki. Młodzież po wysiłku fizycznym słuchała pogadanek o dziejach ojczystych pod hasłem: W zdrowym ciele zdrowy duch.
W centralnym punkcie parku wznosi się zabytkowy pomnik doktora Henryka Jordana dłuta Jana Szczepkowskiego z 1914 roku, przedstawiający lekarza w otoczeniu wdzięcznych dzieci. Wśród zadrzewień parku kryje się malowniczy staw z wysepką, labirynt alejek i nowoczesne strefy rekreacyjne, skatepark oraz place zabaw. Galeria popiersi została w ostatnich dziesięcioleciach wzbogacona o postacie bohaterów walki z komunizmem: rotmistrza Witolda Pileckiego, generała Augusta Emila Fieldorfa Nila i księdza Jerzego Popiełuszkę. Park wciąż doskonale spełnia swoją podwójną misję wychowania przez sport i pamięć.
Park Jordana to żywe świadectwo krakowskiego pozytywizmu i obywatelskiego zaangażowania, które potrafiło trwale odmienić oblicze miasta. Stąd zaledwie kilka kroków dzieli nas od Gmachu Głównego Muzeum Narodowego i miasteczka studenckiego Akademii Górniczo-Hutniczej. Zieleń tego parku, sąsiadująca z bezmiarem Błoń i wzgórzami Salwatora, stanowi najpiękniejsze dopełnienie krakowskiego pejzażu kulturowego. Tu historia uczy nie przez martwy patos, lecz przez radość i życie.
Tutaj kończymy naszą wędrówkę po Zwierzyńcu, Salwatorze i podkrakowskich wzgórzach wolności. Przeszedłeś szlak od nadrzecznego klasztoru włóczków i romańskiego Salwatora, przez aleję pomnikowych dębów i Kopiec Kościuszki, aż po bezkres Błoń i ten radosny ogród mądrości. Kraków to miasto, w którym historia, natura i ludzka odwaga tworzą nierozerwalną jedność. Dziękuję za wspólne odkrywanie jego najwspanialszych widoków i tajemnic.