Droga Królewska w Krakowie: od Kleparza przez Rynek na Wzgórze Wawelskie
Historyczny trakt koronacyjny królów Polski: Bazylika św. Floriana, Barbakan, Rynek Główny, Sukiennice, kościoły przy Grodzkiej, renesansowy Wawel i zakole Wisły ze Smoczą Jamą
Krakow · 12 stops · 36 min audio · Generated
-
1. Bazylika św. Floriana na Kleparzu: początek traktu
ul. Warszawska 1b, 31-155 Kraków, Poland
Stań przed barokową fasadą Bazyliki św. Floriana przy ulicy Warszawskiej i spójrz na jej potężne wieże: to właśnie stąd przez stulecia wyruszały najwspanialsze procesje w dziejach dawnej Rzeczypospolitej. Nim monarcha założył na Wawelu koronę lub spoczął w wawelskich kryptach, jego droga zaczynała się tutaj, za północnymi murami stołecznego Krakowa, w dawnym mieście Kleparz. Wokół rozciągał się tętniący życiem plac targowy, a w powietrzu unosił się zapach końskiego siana, smoły i świeżo pieczonego chleba. Dla każdego władcy przekroczenie tego progu było początkiem wielkiej ceremonii państwowej.
Świątynię ufundował pod koniec dwunastego wieku książę Kazimierz Sprawiedliwy, aby złożyć w niej sprowadzone z Rzymu relikwie świętego Floriana, rzymskiego oficera i męczennika. Według legendy konie wiozące relikwiarz z kośćmi świętego zatrzymały się w tym miejscu jak wryte i nie chciały ruszyć dalej, dopóki książę nie złożył ślubu wzniesienia świątyni. Święty Florian stał się patronem gaszenia pożarów i obrońcą Krakowa przed ogniem, co w drewnianym średniowiecznym mieście miało znaczenie dosłownie życiowe. Gdy w 1528 roku potężny pożar strawił cały Kleparz, kościół św. Floriana ocalał nienaruszony pośród morza popiołów.
Kościół był świadkiem wielkich wydarzeń historycznych: to tutaj w latach 1949–1951 młodym wikarym był ksiądz Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Prowadził duszpasterstwo akademickie, wyruszał ze studentami na spływy kajakowe i założył słynny chór gregoriański, tworząc legendę otwartego, bliskiego młodzieży kapłana. W krypcie świątyni przez pewien czas spoczywały także sprowadzone z zagranicy prochy Tadeusza Kościuszki, nim uroczyście przeniesiono je na Wawel. Świątynia łączy w sobie powagę królewskich tradycji z pamięcią o wielkich postaciach polskiego ducha.
Zwróć uwagę na rokokowe ołtarze i bogatą polichromię wnętrza: półmrok nawy rozświetlają wota dziękczynne i płonące świece. Każdy wjeżdżający do Krakowa król zatrzymywał się tu na modlitwę, witany przez radę miasta, cechy rzemieślnicze i rektora Akademii Krakowskiej. Dopiero po odebraniu hołdu orszak formował szyk i ruszał na południe ku bramom grodu. Dziś wokół kościoła kwitnie spokojne życie akademickie, przypominające o wiekach uniwersyteckich tradycji.
Przejdź teraz w stronę Placu Matejki, gdzie przed tobą otwiera się szeroka oś widokowa ku potężnemu Pomnikowi Grunwaldzkiemu.
-
2. Plac Matejki i Pomnik Grunwaldzki
Plac Jana Matejki, 31-157 Kraków, Poland
Wyjdź na środek przestronnego Placu Matejki i zadrzyj głowę ku potężnemu posągowi jeźdźca w zbroi na granitowym cokole: przed tobą król Władysław Jagiełło z uniesionym mieczem. U stóp monarchy leży powalony wielki mistrz krzyżacki Ulrich von Jungingen, a z przodu czuwa litewski wojownik Witold oparty na mieczu. To Pomnik Grunwaldzki, ufundowany w pięćsetną rocznicę wielkiej bitwy pod Grunwaldem przez genialnego pianistę i patriotę Ignacego Jana Paderewskiego. Stoisz w miejscu, które w czasach zaborów przypominało Polakom o ich największym militarnym triumfie.
Odsłonięcie pomnika w lipcu 1910 roku przerodziło się w gigantyczną demonstrację narodową: do Krakowa przybyło ponad sto pięćdziesiąt tysięcy rodaków ze wszystkich trzech zaborów i z emigracji. Austriackie władze Galicji, w przeciwieństwie do Prusaków i Rosjan, zezwoliły na obchody, a Paderewski wygłosił porywające przemówienie, mówiąc, że dzieło to powstało z miłości do ojczyzny, a nie z nienawiści. Dla podzielonego kordonami narodu widok zwycięskiego Jagiełły był potężnym zastrzykiem nadziei na bliskie zmartwychwstanie wolnej Polski. Plac otaczają neoklasycystyczne gmachy Akademii Sztuk Pięknych i Dyrekcji Kolei, dodając mu wielkomiejskiego rozmachu.
Niemieccy okupanci nienawidzili tego symbolu polskiej chwały: już w listopadzie 1939 roku wysadzili monument w powietrze dynamitem, a granitowe bloki cokołu rozbili na tłuczeń drogowy. Mieszkańcy Krakowa z narażeniem życia ukrywali drobne fragmenty rzeźb i dokumentację techniczną. Pomnik zrekonstruowano z wielką pieczołowitością w 1976 roku według zachowanych modeli rzeźbiarza Antoniego Wiwulskiego. U stóp pomnika płonie dziś znicz Grobu Nieznanego Żołnierza, przypominając o cenie przelanej za niepodległość krwi.
Spójrz w stronę południową: zza zieleni Plant wyłania się ceglana, okrągła bryła średniowiecznego Barbakanu. Stoisz dokładnie na linii historycznego wjazdu do ufortyfikowanego Krakowa. Wokół placu wznoszą się eleganckie kamienice z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku, a w cieniu drzew spacerują studenci pobliskiej Akademii Sztuk Pięknych, której patronuje Jan Matejko. Plac zachował swój dystyngowany, uroczysty charakter, łącząc przeszłość oręża ze sztuką.
Skieruj się w stronę zielonego pierścienia Plant, gdzie zza fosy wyrasta gotycka potęga krakowskiego Barbakanu.
-
3. Barbakan i Brama Floriańska: gotycka tarcza
ul. Basztowa, 31-157 Kraków, Poland
Podejdź pod surowe mury z czerwonej cegły z siedmioma strzelistymi wieżyczkami: przed tobą słynny krakowski Barbakan, zwany przez mieszczan Rondlem. Wzniesiony w latach 1498–1499 za panowania króla Jana Olbrachta, stanowił szczytowe osiągnięcie ówczesnej europejskiej sztuki fortyfikacyjnej. Jego mury mają ponad trzy metry grubości, a w ścianach wycięto sto trzydzieści otworów strzelniczych rozmieszczonych na kilku kondygnacjach. Za nim wznosi się potężna baszta Bramy Floriańskiej, główny portal wjazdowy do serca dawnej stolicy.
Bezpośrednim powodem budowy Barbakanu była panika po klęsce wyprawy mołdawskiej króla Jana Olbrachta w 1497 roku, kiedy powstało przysłowie, że za króla Olbrachta wyginęła szlachta. Kraków obawiał się wówczas najazdu wojsk tureckich i tatarskich, dlatego postanowiono osłonić Bramę Floriańską potężnym dziełem wysuniętym w głąb fosy. Barbakan połączony był z bramą krytą murowaną szyją obronną, zwaną szyją bramną, tworząc pułapkę ogniową nie do przebycia dla żadnego najeźdźcy. Woda w fosie otaczającej Rondel miała aż kilkanaście metrów szerokości i głębokość sięgającą niemal trzech metrów.
Gdy na początku dziewiętnastego wieku władze austriackie przystąpiły do masowego wyburzania niszczejących murów obronnych Krakowa, Barbakan i Brama Floriańska cudem uniknęły zagłady. Ocalił je krakowski profesor i architekt Feliks Radwański, który użył genialnego fortelu: przekonywał senatorów, że zburzenie północnego odcinka murów narazi mieszkańców na gwałtowne wiatry z Kleparza, przez co krakowianie będą chorować na częste febry, dny i reumatyzmy. Argument medyczny przekonał urzędników i dzięki temu ten unikalny zabytek zachował się dla potomnych. Na miejscu dawnych fos i wałów powstał zielony park Planty.
Przejdź pod sklepieniem Bramy Floriańskiej: nad wejściem od strony miasta ujrzysz płaskorzeźbę św. Floriana, a od zewnątrz orła piastowskiego według projektu Jana Matejki. Wewnątrz bramy mieści się zabytkowy ołtarzyk z wizerunkiem Matki Boskiej Piaskowej, przed którym modlili się kupcy i rycerze wkraczający do grodu. Dawniej bramy strzegła krata zwana broną, opuszczana na łańcuchach w razie niebezpieczeństwa. Dziś wzdłuż ocalałych murów artyści wystawiają swoje obrazy, tworząc barwną galerię pod gołym niebem.
Wejdź w tętniącą życiem ulicę Floriańską, kierując wzrok ku domowi pod numerem 41, gdzie urodził się i tworzył Jan Matejko.
-
4. Ulica Floriańska i Dom Jana Matejki
ul. Floriańska 41, 31-019 Kraków, Poland
Spójrz w górę na fasadę wąskiej kamienicy pod numerem 41 przy ulicy Floriańskiej: to rodzinny dom Jana Matejki, najwybitniejszego polskiego malarza historycznego. W tych pokojach artysta przyszedł na świat w 1838 roku, tu spędził niemal całe życie, stworzył swoje największe arcydzieła i tu zmarł w 1893 roku. Ulica Floriańska od lokacji miasta w 1257 roku stanowiła najbardziej prestiżowy fragment Drogi Królewskiej, pełen bogatych kamienic patrycjuszy, szlacheckich rezydencji i gwarnych winiarni. Każdy kamień tej brukowanej jezdni pamięta tętent monarszych koni i okrzyki wiwatującego tłumu.
Matejko malował w swojej pracowni na najwyższym piętrze obrazy o kolosalnych rozmiarach, takie jak Bitwa pod Grunwaldem czy Hołd Pruski, które kształtowały wyobraźnię historyczną całych pokoleń Polaków. Artysta był człowiekiem niezwykle drobnym i słabego zdrowia, lecz obdarzonym tytaniczną pracowitością i bezkompromisowym patriotyzmem. Gdy rada miasta chciała zburzyć zabytkowy kościół św. Ducha, Matejko w proteście zrzekł się tytułu honorowego obywatela Krakowa i oświadczył, że nigdy więcej nie wystawi swoich płócien pod Wawelem. W jego domu mieści się dziś najstarsze biograficzne muzeum artystyczne w Polsce, otwarte już w 1898 roku.
Ulica kryje wiele innych legendarnych adresów: pod numerem 45 mieści się słynna kawiarnia Jama Michalika, matecznik młodopolskiego kabaretu Zielony Balonik z początku dwudziestego wieku. W tamtejszych salach o secesyjnych witrażach i karykaturach spotykała się krakowska bohema: Stanisław Wyspiański, Tadeusz Boy-Żeleński i Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Przy Floriańskiej działał także najstarszy krakowski Hotel Pod Różą pod numerem 14, w którym zatrzymywali się car Rosji Aleksander I, Ferenc Liszt oraz Honoriusz Balzac. Historia sztuki, literatury i wielkiej polityki splata się tu w jedną fascynującą całość.
Podziwiaj gotyckie portale i renesansowe obramienia okien w mijanych kamienicach: wiele z nich kryje głębokie, wielopoziomowe piwnice o kolebkowych sklepieniach, gdzie dawniej leżakowały węgierskie wina sprowadzane przez krakowskich kupców. Przez stulecia w parterach domów działały warsztaty złotników, aptekarzy i introligatorów, zaopatrujących dwór królewski. Perspektywę ulicy zamyka wspaniała, asymetryczna sylweta Bazyliki Mariackiej, wznoszącej się nad narożnikiem Rynku Głównego. Zbliżasz się do serca średniowiecznego miasta.
Wyjdź na rozległą przestrzeń Rynku Głównego wprost na Plac Mariacki, gdzie czeka majestatyczna Bazylika z arcydziełem Wita Stwosza.
-
5. Bazylika Mariacka i ołtarz Wita Stwosza
Plac Mariacki 5, 31-042 Kraków, Poland
Zatrzymaj się na Placu Mariackim i spójrz w górę na dwie wieże Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny: wyższa, nakryta gotyckim hełmem z pozłacaną koroną królewską, wznosi się na ponad osiemdziesiąt metrów. To z jej okien co godzinę trębacz wygrywa na cztery strony świata słynny Hejnał Mariacki, urywający się nagle na pamiątkę legendarnego strażnika ugodzonego tatarską strzałą. Niższa wieża, o renesansowym hełmie, pełni funkcję dzwonnicy z potężnym dzwonem Półzygmuntem. Czerwona gotycka cegła świątyni dominuje nad całym północno-wschodnim narożnikiem Rynku Głównego.
Asymetria mariackich wież zrodziła jedną z najsłynniejszych krakowskich legend: opowieść o dwóch braciach architektach, z których każdy budował jedną z wież. Gdy starszy brat zauważył, że wieża młodszego rośnie szybciej i będzie okazalsza, z zawiści zasztyletował go nożem, a jego budowlę nakazał nakryć prowizorycznym dachem. Dręczony wyrzutami sumienia morderca w dniu poświęcenia kościoła rzucił się ze szczytu swojej wieży na bruk Rynku, a zbrukany krwią żelazny nóż zawieszono na pamiątkę w bramie pobliskich Sukiennic. Nóż wisi w podcieniach Sukiennic do dziś, przypominając o cenie ludzkiej pychy.
Wewnątrz bazyliki kryje się bezcenny skarb światowej sztuki: monumentalny ołtarz Wniebowzięcia NMP wyrzeźbiony w latach 1477–1489 przez mistrza Wita Stwosza z Norymbergi. Artysta pracował nad nim przez dwanaście lat za zawrotną kwotę odpowiadającą rocznemu budżetowi całego miasta Krakowa. Poliptyk wykonany z trwałego drewna dębowego i lipowego zawiera ponad dwieście niezwykle ekspresyjnych figur, których twarze Stwosz podpatrzył u współczesnych mu krakowskich mieszczan. Gdy słońce wpada przez gotyckie witraże w prezbiterium, złocone szaty apostołów rozbłyskują feerią barw.
W czasie II wojny światowej niemieccy okupanci zrabowali ołtarz Stwosza i wywieźli go do Norymbergi, ukrywając w podziemiach zamku cesarskiego przed alianckimi nalotami. Po wojnie arcydzieło odnalazł prof. Karol Estreicher i w 1946 roku sprowadził pociągiem specjalnym z powrotem pod Wawel, co było wielkim świętem całego narodu. Sklepienie nawy pokrywają gwiazdy na błękitnym tle i zachwycające polichromie pędzla Jana Matejki, Józefa Mehoffera i Stanisława Wyspiańskiego. Bazylika od wieków stanowiła główną świątynię krakowskiego mieszczaństwa.
Przejdź kilkadziesiąt kroków na płytę Rynku Głównego ku podcieniom Sukiennic, handlowego serca dawnej Rzeczypospolitej.
-
6. Sukiennice i Rynek Główny
Rynek Główny 1/3, 31-042 Kraków, Poland
Stań przed arkadami Sukiennic na środku Rynku Głównego: masz przed sobą kwadratowy plac o bokach dwieście na dwieście metrów, wytyczony podczas lokacji miasta w 1257 roku. To jeden z największych średniowiecznych rynków miejskich w całej Europie, który przez stulecia skupiał handel międzynarodowy na szlaku łączącym Bałtyk z Morzem Czarnym i Zachód ze Wschodem. Sukiennice, pierwotnie podwójny rząd gotyckich kramów sukiennych, po pożarze w 1555 roku przebudowano w stylu renesansowym według projektu Jana Marii Padovano i Santi Gucciego. Budynek zwieńczono charakterystyczną attyką z grzebieniem i fantastycznymi maszkarami o karykaturalnych ludzkich twarzach.
W dolnej hali Sukiennic od wieków handlowano luksusowym suknem sprowadzanym z Flandrii i Anglii, polskim lnem, futrami, woskiem i ołowiem z pobliskiego Olkusza. Dziś w drewnianych kramach kupisz bursztyn bałtycki, wyroby ze srebra, rzeźby z drewna i tradycyjne regionalne pamiątki. W podcieniach Sukiennic od strony kościoła Mariackiego mieści się słynna Café Noworolski, otwarta w 1910 roku, której secesyjne sale gościły artystów Młodej Polski i polityków. Na piętrze budynku otwarto w 1879 roku pierwszą stałą Galerię Sztuki Polskiej Muzeum Narodowego, zapoczątkowaną darem Henryka Siemiradzkiego w postaci monumentalnego obrazu Pochodnie Nerona.
Pod kamienną płytą Rynku kryje się podziemne miasto: oddział Muzeum Krakowa Podziemia Rynku o powierzchni ponad czterech tysięcy metrów kwadratowych. Spacerując po szklanych kładkach nad średniowiecznymi brukami, kramami kupieckimi i cmentarzyskiem z jedenastego wieku, możesz zobaczyć autentyczne warstwy archeologiczne sprzed niemal tysiąca lat. Tuż obok wznosi się samotna gotycka Wieża Ratuszowa o wysokości pięćdziesięciu metrów, jedyna pozostałość po dawnym ratuszu miejskim wyburzonym w 1820 roku. W jej piwnicach działała dawniej osławiona Piwnica Świdnicka i miejska izba tortur.
Na płycie Rynku rozgrywały się sceny decydujące o losach całego narodu: to tutaj 10 kwietnia 1525 roku pruski książę Albrecht Hohenzollern złożył hołd lenny królowi Zygmuntowi I Staremu, co uwieczniono w historii jako Hołd Pruski. Tutaj także 24 marca 1794 roku generał Tadeusz Kościuszko złożył uroczystą przysięgę narodowi, rozpoczynając insurekcję przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Pamiątkowa płyta na bruku w pobliżu Szarej Kamienicy przypomina o słowach przysięgi Kościuszki o walce o wolność, całość i niepodległość. Rynek był i pozostaje bijącym sercem polskiej państwowości.
Przejdź w stronę południowego narożnika Rynku ku maleńkiemu, romańskiemu kościółkowi św. Wojciecha, strzegącemu wylotu ulicy Grodzkiej.
-
7. Kościół św. Wojciecha i wylot Grodzkiej
Rynek Główny 2, 31-042 Kraków, Poland
Spójrz na niewielką kamienną bryłę z barokową kopułą stojącą na południowym skraju Rynku: to kościół św. Wojciecha, jedna z najstarszych zachowanych świątyń w Polsce. Zwróć uwagę, jak dziwnie stoi ten kościółek: jest wyraźnie przekrzywiony w stosunku do idealnej geometrycznej szachownicy Rynku Głównego. Powód jest fascynujący: kościół powstał na przełomie dziesiątego i jedenastego wieku, na długo przed lokacją Krakowa z 1257 roku, wzdłuż dawnego traktu handlowego biegnącego z Węgier ku Wiśle. Średniowieczni mierniczowie musieli uszanować święte miejsce i wrysowali rynek wokół stojącej już świątyni.
Przyjrzyj się poziomowi gruntu wokół murów: kościółek jest zapadnięty w ziemię na ponad dwa metry poniżej współczesnej płyty rynku. Przez tysiąc lat poziom Rynku podnosił się stopniowo przez nawarstwianie się odpadków, kurzu, pożarów i kolejnych warstw bruku. W podziemiach świątyni mieści się mała ekspozycja archeologiczna Muzeum Archeologicznego w Krakowie, gdzie można dotknąć romańskich fundamentów z ciosów wapiennych i zobaczyć relikty drewnianego kościoła z czasów Mieszka I. Według tradycji to w tym miejscu przed wyruszeniem z misją do Prus nauczał sam święty Wojciech pod koniec dziesiątego wieku.
Mimo skromnych rozmiarów świątynia odegrała wielką rolę w kulturze: w 1453 roku z drewnianej ambony przed kościołem płomienne kazania wygłaszał św. Jan Kapistran, wzywając krakowian do pokuty i reformy obyczajów. Tłumy słuchaczy były tak ogromne, że żaden krakowski kościół nie mógł ich pomieścić, a ludzie w geście nawrócenia palili na rynku karty do gry, kości i zbytki. Wewnątrz kościoła panuje kojąca cisza, z dala od gwaru kawiarnianych ogródków i ulicznych grajków. To wyspa romańskiego spokoju w tętniącym życiem mieście.
U wylotu kościoła rozpoczyna się ulica Grodzka, najstarszy trakt komunikacyjny Krakowa biegnący prostą linią ku Wawelowi. Stanowiła ona kręgosłup przedlokacyjnej osady Okół, zrzeszającej rzemieślników, kupców i dworzan książęcych. Spacer ulicą Grodzką to wędrówka przez całą historię europejskiego budownictwa: od surowego romanizmu przez strzelisty gotyk po zmysłowy barok. Każda kolejna fasada odsłania inny wiek i innych fundatorów.
Ruszaj ulicą Grodzką na południe ku Placowi św. Marii Magdaleny, gdzie zza ogrodzenia z posągami dwunastu apostołów wyłania się barokowy kościół św. Piotra i Pawła.
-
8. Kościół św. Piotra i Pawła oraz św. Andrzeja
ul. Grodzka 52a, 31-044 Kraków, Poland
Zatrzymaj się na Placu św. Marii Magdaleny i porównaj dwa stojące obok siebie kościoły: przed tobą jeden z najbardziej uderzających kontrastów architektonicznych w całej Polsce. Po prawej wznosi się surowy, kamienny kościół św. Andrzeja z dwiema romańskimi wieżami z 1098 roku, wyglądający jak niezdobyta średniowieczna twierdza z wąskimi strzelnicami. Po lewej pyszni się monumentalna fasada kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła z dolomitu, wzorowana na rzymskim kościele Il Gesù, przed którą na wysokich postumentach stoi dwanaście posągów apostołów. W jednym spojrzeniu obejmujesz pięćset lat ewolucji chrześcijańskiej architektury.
Kościół św. Andrzeja to prawdziwa twierdza: podczas straszliwego najazdu tatarów w 1241 roku, kiedy cały Kraków został spalony, a ludność wymordowana, za tymi kamiennymi murami schroniły się setki mieszczan. Tatarzy przez wiele dni bezskutecznie szturmowali świątynię, lecz potężne ciosy wapienne i wąskie okienka strzelnicze okazały się barierą nie do przebycia. Wewnątrz od 1316 roku mieszkają siostry klaryski, które w klasztornym skarbcu przechowują unikatowe relikwie, w tym najstarsze w Europie gotyckie figurki jasełkowe z początku czternastego wieku.
Kościół św. Piotra i Pawła był pierwszą w pełni barokową budowlą wzniesioną w Krakowie: ufundował go król Zygmunt III Waza dla sprowadzonych jezuitów, a ukończył w 1619 roku włoski architekt Giovanni Trevano. W krypcie pod ołtarzem spoczywa wybitny kaznodzieja Piotr Skarga, autor Płomiennych Kazań sejmowych i spowiednik królewski. W nawie głównej zawieszono najdłuższe w Polsce Wahadło Foucaulta o długości ponad czterdziestu sześciu metrów, którego powolny ruch obrotowy demonstruje obrót Ziemi wokół własnej osi.
O posągach apostołów na ogrodzeniu krążył w dawnym Krakowie złośliwy dowcip: mówiono, że jezuici musieli wystawić figury na zewnątrz, bo w kościele nie starczyło już na nie miejsca z powodu ciasnoty i pychy zakonników. W rzeczywistości rzeźby dłuta Kacpra Bażanki uległy zniszczeniu przez krakowski smog i kwaśne deszcze, a na postumentach stoją dziś wierne kopie z piaskowca pińczowskiego. Wnętrze kościoła olśniewa wspaniałą sztukaterią Giovanniego Battisty Falconiego przedstawiającą sceny z życia św. Piotra i Pawła. W świątyni regularnie odbywają się koncerty muzyki klasycznej, wykorzystujące jej potężną akustykę.
Skręć teraz w prawo w uchodzącą z placu ulicę Kanoniczą, najpiękniejszą i najbardziej arystokratyczną uliczkę dawnego Krakowa.
-
9. Ulica Kanonicza i Dom Długosza
ul. Kanonicza 25, 31-002 Kraków, Poland
Zwolnij krok i wejdź w urokliwy zaułek ulicy Kanoniczej: pod stopami masz bazaltowy bruk, a po obu stronach ciągną się wspaniałe renesansowe i barokowe pałace z herbami nad portalami. Od czternastego wieku mieszkali tu kanonicy kapituły katedralnej na Wawelu, dostojnicy kościelni, uczeni i doradcy królów. Ponieważ ulica należała do jurydyki kościelnej i była wyłączona spod jurysdykcji miejskiej, panował tu niezwykły spokój, powaga i luksus. To najlepiej zachowana ulica dawnego Krakowa, wolna od pośpiechu i nowoczesnego zgiełku.
Spójrz na pałac pod numerem 21, zwany Pałacem Dziekana, z zachwycającym renesansowym portalem z 1582 roku i geometryczną dekoracją sgraffitową na fasadzie. Na jego dziedzińcu arkadowym stoi dziś posąg św. Stanisława, a wewnątrz mieści się Muzeum Archidiecezjalne. To właśnie w tym pałacu w latach 1958–1967 mieszkał Karol Wojtyła jako biskup i arcybiskup krakowski przed przeniesieniem do Pałacu Biskupiego przy Franciszkańskiej. W jego dawnych pokojach zachowano skromne biurko, maszynę do pisania i pamiątki z górskich wędrówek.
Na samym końcu ulicy, pod numerem 25, tuż u stóp wawelskiej skały, wznosi się czternastowieczny Dom Długosza. Mieszkał tu i tworzył Jan Długosz, najwybitniejszy polski kronikarz średniowiecza, kanonik katedralny i wychowawca synów króla Kazimierza Jagiellończyka. W tych murach Długosz pisał swoje pomnikowe dzieło Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, rejestrując dzieje państwa od czasów legendarnych po rok 1480. W szesnastym wieku mieszkał tu także rzeźbiarz Jan Michałowicz z Urzędowa, zwany polskim Michałem Aniołem.
Zwróć uwagę na herby szlacheckie wmurowane nad wejściami do kamienic: Odrowąż, Starykoń, Trąby czy Ciołek. Każdy kanonik starał się przekształcić swoją rezydencję w mały pałac z arkadowym dziedzińcem wzorowanym na zamku królewskim. Gdy spojrzysz wzdłuż perspektywy ulicy na południe, potężna baszta senatorska i mury Wawelu wyrastają wprost zza dachów kamienic, tworząc scenerię jak z historycznego obrazu. Jesteś u wrót wawelskiej twierdzy.
Podejdź pod północne zbocze wzgórza i wejdź łagodną rampą obok konnego pomnika Tadeusza Kościuszki na dziedziniec Wawelu.
-
10. Wzgórze Wawelskie: Katedra i Zamek Królewski
Wawel 5, 31-001 Kraków, Poland
Wejdź na Wzgórze Wawelskie i stań na rozległym dziedzińcu przed Bazyliką Archikatedralną św. Stanisława i św. Wacława oraz Zamkiem Królewskim: to serce i sanktuarium polskiej historii. Wapienna skała wznosząca się nad zakolem Wisły była ufortyfikowana już we wczesnym średniowieczu, a od czasów Władysława Łokietka stała się miejscem koronacji i pochówku niemal wszystkich władców Polski. Katedra wawelska ze swoją mozaiką kaplic z różnych epok stanowi architektoniczną księgę dziejów państwa. Złota kopuła Kaplicy Zygmuntowskiej lśni w promieniach słońca, uchodząc za najwspanialszy zabytek toskańskiego renesansu na północ od Alp.
Wspaniały arkadowy dziedziniec zamkowy z trzema kondygnacjami renesansowych krużganków stworzyli na początku szesnastego wieku włoscy mistrzowie: Franciszek Florentczyk i Bartolomeo Berrecci na zlecenie króla Zygmunta I Starego. Lekkie, smukłe kolumny, rzeźbione głowice i iluzjonistyczne freski pod stropami zmieniły ponurą gotycką warownię w jasny, południowy pałac monarszy. W zamkowych komnatach król Zygmunt August zgromadził bezcenną kolekcję ponad stu trzydziestu flamandzkich arrasów tkanych w Brukseli ze złotymi i srebrnymi nićmi. Tkaniny te, ewakuowane w 1939 roku przez Rumunię i Francję do Kanady, wróciły szczęśliwie na Wawel w 1961 roku.
Katedra to panteon narodowej chwały: w jej centrum wznosi się barokowe mauzoleum św. Stanisława ze srebrną trumną biskupa podtrzymywaną przez anioły. W podziemnych kryptach spoczywają szczątki królów od Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły po Jana III Sobieskiego, a obok nich narodowi wieszcze: Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki oraz bohaterowie oręża Tadeusz Kościuszko i książę Józef Poniatowski. Na szczycie Wieży Zygmuntowskiej zawieszono w 1520 roku słynny Dzwon Zygmunta, odlany przez norymberskiego mistrza Hansa Behema z armat zdobytych na wrogach. Dźwięk tego dwunastotonowego kolosa rozlega się nad Krakowem tylko w najważniejsze święta narodowe i kościelne.
W czasie okupacji Wawel stał się rezydencją generalnego gubernatora Hansa Franka, który nakazał urządzić tu swój prywatny pałac, niszcząc zabytkowe wnętrza i grabiąc dzieła sztuki, w tym obraz Dama z gronostajem Leonarda da Vinci. Po ucieczce Niemców w styczniu 1945 roku zamek i katedra ocalały bez zniszczeń wojennych. Wawelskie wzgórze to także miejsce owiane pradawną tajemnicą czakramu wawelskiego — według legendy w ruinach dawnej kaplicy św. Gereona bije źródło potężnej energii ziemskiej. Magia tego miejsca przyciąga podróżnych z całego globu.
Zejdź teraz ku zachodniemu stokowi wzgórza, gdzie schody prowadzą w głąb wapiennej pieczary Smoczej Jamy.
-
11. Smocza Jama i Smok Wawelski nad Wisłą
Wawel, Bulwar Czerwieński, 31-001 Kraków, Poland
Wyjdź ze skalnego wylotu jaskini prosto na nadrzeczny bulwar i spójrz na odlaną z brązu postać potwora: przed tobą Smok Wawelski o siedmiu paszczach, wsparty na potężnych łapach. Co kilka minut z paszczy smoka z głośnym sykiem bucha prawdziwy słup ognia, budząc zachwyt dzieci i turystów. Stoisz u podnóża wapiennej skały zrębowej, w której wnętrzu kryje się Smocza Jama — krasowa jaskinia o długości ponad dwustu siedemdziesięciu metrów, z komorami i podziemnymi korytarzami wymytymi przez wody pra-Wisły miliony lat temu. To tutaj narodziła się najsłynniejsza polska legenda miejska.
O smoku pożerającym bydło i dziewczęta pisał już na przełomie dwunastego i trzynastego wieku kronikarz Wincenty Kadłubek. Według legendy żaden rycerz nie potrafił pokonać bestii orężem, dopóki młody szewczyk Skuba nie wpadł na sprytny fortel: wypchał skórę barana siarką i smołą i podłożył pod smoczą jamę. Żarłoczny potwór połknął przynętę, po czym poczuł straszliwe palenie w trzewiach, rzucił się do Wisły i pił wodę tak długo, aż pękł z hukiem. W nagrodę za ocalenie grodu król Krak obdarzył dzielnego szewczyka zaszczytami, a wdzięczni mieszkańcy do dziś traktują smoka jako nieoficjalny symbol i maskotkę miasta.
W szesnastym i siedemnastym wieku jaskinia miała zgoła nieliterackie zastosowanie: w komorach u podnóża zamku działała popularna karczma i szynk, opisywany przez poetów Jana Andrzeja Morsztyna i Sebastiana Klonowica. Schodzili się tu flisacy wiślani, wiozący zboże tratwami do Gdańska, żołnierze wawelskiej załogi i wesołe krakowskie mieszczki. Władze austriackie zamurowały dolny wylot jaskini, budując w nim magazyny wojskowe, a udostępniono ją ponownie turystom w 1918 roku po odzyskaniu niepodległości. Rzeźbę smoka ziejącego gazowym płomieniem stworzył w 1972 roku znakomity krakowski rzeźbiarz Bronisław Chromy.
Z tego miejsca otwiera się wspaniały widok na zakole Wisły i przeciwległy brzeg Dębnik. Skała wawelska stanowiła naturalną barierę obronną: z jednej strony chroniły ją rozlewiska i bagna nadrzeczne, z drugiej strome urwiska wapienne. Rzeka Wisła była arterią życia dla całego Królestwa Polskiego: to nią spławiano wielicką sól, olkuski ołów i polskie zboże, które czyniły z Krakowa bogatą metropolię. Woda szumiąca u stóp murów przypomina o nierozerwalnym związku rzeki i wawelskiego grodu.
Przejdź alejką spacerową wzdłuż Bulwaru Czerwieńskiego na południe ku zakolu Wisły, skąd rozpościera się najpiękniejsza panorama zamkowego wzgórza.
-
12. Bulwary Wiślane i zakole Wisły pod Wawelem
Bulwar Czerwieński, 31-069 Kraków, Poland
Zatrzymaj się na szerokim nadrzecznym deptaku Bulwaru Czerwieńskiego i odwróć się za siebie: przed tobą roztacza się pocztówkowy, ikoniczny widok na całe Wzgórze Wawelskie. Ceglane mury obronne, baszty Złodziejska, Senatorska i Sandomierska, renesansowe skrzydła pałacu i wieże katedry odbijają się w spokojnej tafli królowej polskich rzek. To jedno z najbardziej malowniczych miejsc w całym kraju, podziwiane przez malarzy i poetów od setek lat. Przeszedłeś właśnie całą Drogę Królewską — od Kleparza i Barbakanu, przez serce Rynku, aż po nadrzeczne wały podnóża monarchii.
Kilkadziesiąt metrów dalej na trawniku bulwaru stoi niezwykły, pełen ciepła pomnik: rzeźba psa wyciągającego łapę z rozwartych ludzkich dłoni. To Pomnik psa Dżoka, symbolu bezgranicznej psiej wierności. Kundelek Dżok w 1990 roku stracił swego pana, który zmarł na atak serca w pobliżu Ronda Grunwaldzkiego. Przez cały rok wierny pies czekał w tym samym miejscu na powrót swego właściciela, dokarmiany przez współczujących krakowian, nie dając się nikomu przygarnąć. Mieszkańcy Krakowa postawili mu pomnik dłuta Bronisława Chromego z poruszającym napisem przypominającym o wierności i człowieczeństwie.
Spójrz w dół rzeki na południe: na zakolu Wisły wznosi się sylweta klasztoru paulinów na Skałce, z kościołem św. Stanisława i Panteonem Zasłużonych. To tam w przeddzień koronacji każdy polski król odbywał pieszą procesję pokutną z Wawelu, jednając się z pamięcią św. Stanisława biskupa przed założeniem korony. Po Wiśle leniwie pływają statki wycieczkowe, kajakarze trenują na torze regatowym, a na bulwarach krakowianie odpoczywają na trawie, jeżdżą na rolkach i czytają książki. Bulwary łączą powagę historii z relaksem współczesnej europejskiej metropolii.
Wisła była dla dawnego Krakowa wszystkim: fosą obronną, szlakiem handlowym i żywicielką. Gdy w szesnastym wieku Zygmunt III Waza podjął decyzję o przeniesieniu stałej rezydencji monarszej do Warszawy po pożarze wawelskiego zamku, Kraków nie przestał być duchową stolicą Polski. Królowie wciąż przybywali tu na koronacje i pogrzeby, a miasto zachowało swoją dumę i artystyczną duszę. Stojąc nad brzegiem rzeki, czujesz nieprzerwaną ciągłość polskiej historii.
Tutaj kończymy naszą wędrówkę Drogą Królewską: od skromnego kościoła na Kleparzu do potęgi wawelskiej rezydencji nad Wisłą. Odkryłeś Kraków monarchów, mistrzów dłuta i wielkich legend, który na zawsze pozostaje sercem narodowej pamięci.