Bazylika św. Floriana na Kleparzu: początek traktu
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Stań przed barokową fasadą Bazyliki św. Floriana przy ulicy Warszawskiej i spójrz na jej potężne wieże: to właśnie stąd przez stulecia wyruszały najwspanialsze procesje w dziejach dawnej Rzeczypospolitej.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Bazylika św. Floriana na Kleparzu: początek traktu |
|---|---|
| Adres | ul. Warszawska 1b, 31-155 Kraków, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 50.06750, 19.94330 |
| Część spaceru | Droga Królewska w Krakowie: od Kleparza przez Rynek na Wzgórze Wawelskie |
| Wygenerowano | Generated |
Stań przed barokową fasadą Bazyliki św. Floriana przy ulicy Warszawskiej i spójrz na jej potężne wieże: to właśnie stąd przez stulecia wyruszały najwspanialsze procesje w dziejach dawnej Rzeczypospolitej. Nim monarcha założył na Wawelu koronę lub spoczął w wawelskich kryptach, jego droga zaczynała się tutaj, za północnymi murami stołecznego Krakowa, w dawnym mieście Kleparz. Wokół rozciągał się tętniący życiem plac targowy, a w powietrzu unosił się zapach końskiego siana, smoły i świeżo pieczonego chleba. Dla każdego władcy przekroczenie tego progu było początkiem wielkiej ceremonii państwowej.
Świątynię ufundował pod koniec dwunastego wieku książę Kazimierz Sprawiedliwy, aby złożyć w niej sprowadzone z Rzymu relikwie świętego Floriana, rzymskiego oficera i męczennika. Według legendy konie wiozące relikwiarz z kośćmi świętego zatrzymały się w tym miejscu jak wryte i nie chciały ruszyć dalej, dopóki książę nie złożył ślubu wzniesienia świątyni. Święty Florian stał się patronem gaszenia pożarów i obrońcą Krakowa przed ogniem, co w drewnianym średniowiecznym mieście miało znaczenie dosłownie życiowe. Gdy w 1528 roku potężny pożar strawił cały Kleparz, kościół św. Floriana ocalał nienaruszony pośród morza popiołów.
Kościół był świadkiem wielkich wydarzeń historycznych: to tutaj w latach 1949–1951 młodym wikarym był ksiądz Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Prowadził duszpasterstwo akademickie, wyruszał ze studentami na spływy kajakowe i założył słynny chór gregoriański, tworząc legendę otwartego, bliskiego młodzieży kapłana. W krypcie świątyni przez pewien czas spoczywały także sprowadzone z zagranicy prochy Tadeusza Kościuszki, nim uroczyście przeniesiono je na Wawel. Świątynia łączy w sobie powagę królewskich tradycji z pamięcią o wielkich postaciach polskiego ducha.
Zwróć uwagę na rokokowe ołtarze i bogatą polichromię wnętrza: półmrok nawy rozświetlają wota dziękczynne i płonące świece. Każdy wjeżdżający do Krakowa król zatrzymywał się tu na modlitwę, witany przez radę miasta, cechy rzemieślnicze i rektora Akademii Krakowskiej. Dopiero po odebraniu hołdu orszak formował szyk i ruszał na południe ku bramom grodu. Dziś wokół kościoła kwitnie spokojne życie akademickie, przypominające o wiekach uniwersyteckich tradycji.
Przejdź teraz w stronę Placu Matejki, gdzie przed tobą otwiera się szeroka oś widokowa ku potężnemu Pomnikowi Grunwaldzkiemu.