Pałac Myślewicki i wyjście na Agrykolę
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Przed tobą niewielki pałacyk wygięty łukiem, jakby rozkładał ramiona, żeby cię przytulić. Fasada nie jest prosta, tylko wygięta do środka, a wysunięte skrzydła tworzą przed wejściem mały, przytulny dziedziniec. W środku ściany pokrywają malowane widoki Rzymu i Wenecji.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Pałac Myślewicki i wyjście na Agrykolę |
|---|---|
| Adres | Łazienki Królewskie, ul. Agrykola 1, 00-460 Warszawa, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 52.21550, 21.03820 |
| Część spaceru | Zielona Warszawa na południe: Aleje Ujazdowskie, Ogród Botaniczny i Łazienki Królewskie |
| Wygenerowano | Generated |
Przed tobą niewielki pałacyk wygięty łukiem, jakby rozkładał ramiona, żeby cię przytulić. Fasada nie jest prosta, tylko wygięta do środka, a wysunięte skrzydła tworzą przed wejściem mały, przytulny dziedziniec. W środku ściany pokrywają malowane widoki Rzymu i Wenecji. To Pałac Myślewicki, zbudowany w latach 1775–1779 według projektu Dominika Merliniego. Nazwę wziął od dawnej wsi Myślewice, która leżała w tych okolicach.
Stanisław August oddał pałacyk swojemu bratankowi, księciu Józefowi Poniatowskiemu. Tak, temu samemu, który jako marszałek Francji zginął w 1813 roku w nurtach Elstery pod Lipskiem. Zanim stał się bohaterem narodowej legendy, był młodym, przystojnym bywalcem salonów, a w Warszawie opowiadano o nim więcej anegdot niż o kimkolwiek innym. Stryj kochał książki, obrazy i rozmowy, bratanek konie, bale i brawurę. Ten pałacyk pamięta oba temperamenty.
A teraz zwrot akcji, którego nikt by się tu nie spodziewał. W latach 1958–1970, w środku zimnej wojny, w tym rokokowym pałacyku spotykali się ambasadorowie Stanów Zjednoczonych i Chińskiej Republiki Ludowej. Oba państwa nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych, więc rozmawiały w neutralnej sali w Warszawie, z widokiem na łabędzie. Te rozmowy torowały drogę do zbliżenia, które kilka lat później zaskoczyło cały świat.
Wyjdź teraz w stronę Agrykoli. Ta stara, brukowana ulica wspina się stąd pod skarpę, ku Zamkowi Ujazdowskiemu, a na moście, którym przecina wodę, stoi konny pomnik Jana III Sobieskiego, odsłonięty przez Stanisława Augusta w 1788 roku, w rocznicę odsieczy wiedeńskiej, na przypomnienie, że Rzeczpospolita potrafiła kiedyś uratować Europę. Król tratuje koniem pokonanego wroga, a obok przechodzą spacerowicze, biegacze i rowerzyści.
I tak kończy się twoja zielona droga na południe. Zacząłeś przy kościele dla cara, przeszedłeś obok zamachu, zamku, ogrodu, pałacu ze spiskiem, a kończysz tam, gdzie zimna wojna rozmawiała przy kawie. Usiądź jeszcze na ławce, poczekaj na pawia albo na wiewiórkę. W Łazienkach nikt cię nie pogania.