Biały Domek
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Przed tobą stoi mały, kwadratowy, biały pawilon, tak skromny, że łatwo go minąć w drodze do pałacu. Cztery fasady, płaski dach, delikatne dekoracje. Wygląda jak domek, w którym ktoś bardzo bogaty postanowił udawać, że żyje zwyczajnie. I to chyba była cała idea.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Biały Domek |
|---|---|
| Adres | Łazienki Królewskie, ul. Agrykola 1, 00-460 Warszawa, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 52.21530, 21.03160 |
| Część spaceru | Zielona Warszawa na południe: Aleje Ujazdowskie, Ogród Botaniczny i Łazienki Królewskie |
| Wygenerowano | Generated |
Przed tobą stoi mały, kwadratowy, biały pawilon, tak skromny, że łatwo go minąć w drodze do pałacu. Cztery fasady, płaski dach, delikatne dekoracje. Wygląda jak domek, w którym ktoś bardzo bogaty postanowił udawać, że żyje zwyczajnie. I to chyba była cała idea. Obejdź go dookoła, a zobaczysz, że z każdej strony wygląda podobnie, jakby nie chciał mieć ani przodu, ani tyłu.
Biały Domek zbudowano w latach siedemdziesiątych XVIII wieku, a projektował go, jak wiele w Łazienkach, Dominik Merlini. Mówi się, że Stanisław August przeznaczył go dla najbliższych sobie osób, w tym dla Elżbiety Grabowskiej, swojej wieloletniej towarzyszki. Król nie mógł poślubić jej oficjalnie, więc dał jej coś innego: dom na skraju swojego ulubionego ogrodu. Łazienki dopiero się wtedy rodziły i Biały Domek był jednym z pierwszych budynków nowego królewskiego ogrodu. Król przyjeżdżał tu z Zamku na kilka godzin, żeby odpocząć od dworu, intryg i petentów.
Największy skarb kryje się w środku. Biały Domek należy do tych nielicznych miejsc w Warszawie, w których przetrwały oryginalne XVIII-wieczne wnętrza. Ściany jednej z sal pokrywają groteski, czyli lekkie, fantazyjne malowidła z wiciami roślin, ptakami i drobnymi postaciami. Nikt ich nie odtwarzał ze zdjęć, nikt nie zgadywał kolorów. To jest prawdziwy oddech epoki. Zwróć uwagę na skalę: niewielkie pokoje, kominki, okna na ogród, wszystko na miarę człowieka, a nie władcy.
I jeszcze jeden lokator. Po upadku Rzeczypospolitej, na początku XIX wieku, w Warszawie przebywał na wygnaniu przyszły król Francji, Ludwik XVIII, brat zgilotynowanego Ludwika XVI. Tradycja mówi, że mieszkał właśnie tutaj. Wyobraź sobie Burbona, który bez królestwa i bez pieniędzy chodzi alejkami parku po królu, który też stracił królestwo. Dwa wygnania pod jednym dachem, tylko w różnym czasie.
Teraz idź dalej na południowy wschód, wzdłuż wody. Za drzewami zobaczysz półkole kamiennych ławek opadających ku stawowi, a po drugiej stronie wąskiego kanału scenę z antycznymi kolumnami. To jedna z najdziwniejszych sal teatralnych, jakie kiedykolwiek wymyślono.