Instytut Głuchoniemych i Pluton Głuchoniemych AK
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Stań przed klasycystycznym, jasnym gmachem z kolumnowym portykiem po wschodniej stronie Placu Trzech Krzyży: to Instytut Głuchoniemych i Ociemniałych, założony w 1817 roku przez księdza Jakuba Falkowskiego.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Instytut Głuchoniemych i Pluton Głuchoniemych AK |
|---|---|
| Adres | Plac Trzech Krzyży 4/6, 00-499 Warszawa, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 52.22870, 21.02470 |
| Część spaceru | Warszawa 1944: śladami Powstania od Muranowa do Śródmieścia |
| Wygenerowano | Generated |
Stań przed klasycystycznym, jasnym gmachem z kolumnowym portykiem po wschodniej stronie Placu Trzech Krzyży: to Instytut Głuchoniemych i Ociemniałych, założony w 1817 roku przez księdza Jakuba Falkowskiego. To najstarsza tego typu placówka edukacyjna w Polsce, miejsce wielkiej empatii, nauki i społecznej solidarności. W sierpniu 1944 roku jej wychowankowie dopisali do historii oręża polskiego rozdział zupełnie bezprecedensowy w całych dziejach II wojny światowej.
W strukturach Armii Krajowej powstał tu unikalny, jedyny w okupowanej Europie Pluton Głuchoniemych, wchodzący w skład powstańczego batalionu Miłosz. Liczył około trzydziestu młodych żołnierzy, osób całkowicie niesłyszących i niemych, dowodzonych przez słyszącego podporucznika Wiesława Jabłońskiego ps. Łuszczyc. Na rękawach mundurów nosili biało-czerwone opaski ze specjalnym stemplem i wyraźnym napisem AK Głuchoniemi.
Ich niezwykłe predyspozycje okazały się bezcenne w trudnych warunkach miejskiej wojny partyzanckiej: ponieważ doskonale czytali z ruchu warg i płynnie posługiwali się językiem migowym, porozumiewali się w całkowitej ciszy w nocy i w zadymionych korytarzach, gdzie wróg nie mógł ich usłyszeć. Mieli też niezwykle wyostrzony zmysł wzroku i dotyku, bezbłędnie wyczuwając drgania gruntu wywołane zbliżającymi się czołgami czy krokami patroli na długo przed słyszącymi towarzyszami broni.
Żołnierze plutonu pełnili służbę wartowniczą, nosili meldunki przez piwnice i barykady, gasili pożary po zrzutach bomb fosforowych i wytwarzali granaty w powstańczych rusznikarniach. Wielu z nich brało bezpośredni udział w zaciętych walkach o gmach YMCA i szpital św. Łazarza, wykazując się bezgraniczną odwagą i poświęceniem. Wszyscy przeżyli powstanie, a ich bohaterstwo zyskało najwyższy szacunek dowództwa Armii Krajowej.
Tutaj kończy się nasza wędrówka śladami Powstania Warszawskiego: od barokowych pałaców Starówki po plac Trzech Krzyży. Poznałeś historię miasta, które w obliczu totalnej zagłady wybrało godność i wolność, i ludzi, których odwaga okazała się silniejsza niż śmierć. Ich postawa udowodniła, że w walce o wolność nie ma barier ani ograniczeń, a poświęcenie i odwaga mogą przezwyciężyć wszelkie trudności losu.