Aleja Róż i dawna restauracja Stylowa
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Spójrz wzdłuż szerokiej, wysadzanej lipami i kwietnikami promenady dla pieszych, ciągnącej się na północ od Placu Centralnego.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Aleja Róż i dawna restauracja Stylowa |
|---|---|
| Adres | Aleja Róż 1, 31-960 Kraków, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 50.07350, 20.03750 |
| Część spaceru | Nowa Huta: socrealistyczna utopia, zimna wojna i Arka Pana |
| Wygenerowano | Generated |
Spójrz wzdłuż szerokiej, wysadzanej lipami i kwietnikami promenady dla pieszych, ciągnącej się na północ od Placu Centralnego. Aleja Róż była reprezentacyjnym deptakiem nowohuckiej społeczności, wzdłuż którego w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych posadzono dziesiątki tysięcy pachnących krzewów róż w kilkunastu odmianach. Pod numerem 1 mieściła się słynna restauracja Stylowa, w której nowohuccy hutnicy, dyrektorzy kombinatu i zagraniczne delegacje spotykali się przy kawie po turecku, wuzetkach i dancingach. Wnętrze lokalu z kryształowymi lustrami, boazerią i secesyjnymi żyrandolami stanowiło namiastkę przedwojennego kawiarnianego luksusu.
W kwietniu 1973 roku w centralnym punkcie alei odsłonięto monumentalny, brązowy pomnik Włodzimierza Lenina, dłuta Mariana Koniecznego. Mierząca blisko siedem metrów figura maszerującego wodza rewolucji budziła powszechną niechęć mieszkańców, którzy traktowali ją jako symbol sowieckiej dominacji. Wokół pomnika krążyły niezliczone dowcipy, a pod postumentem potajemnie podrzucano stare buty z napisem: Masz tu buty, masz tu paszport i uciekaj na wschód. Lenin był strzeżony przez całodobowe posterunki milicji i kamery telewizji przemysłowej.
W nocy z 17 na 18 kwietnia 1979 roku aleją wstrząsnęła potężna eksplozja ładunku wybuchowego podłożonego pod postumentem. Wybuch był tak silny, że w promieniu kilkuset metrów wyleciały szyby z okien bloków, jednak masywna rzeźba straciła jedynie fragment prawej stopy. Sprawcą zamachu okazał się młody robotnik Andrzej Szewczuwianiec, który działał w pojedynkę z pobudek antykomunistycznych. Ostatecznie pomnik zdemontowano w grudniu 1989 roku wśród wiwatów tłumu, a rzeźbę odkupił szwedzki milioner i ustawił w parku rozrywki pod Sztokholmem.
W ostatnich latach Aleja Róż przeszła gruntowną rewitalizację, podczas której usunięto betonowe płyty z czasów PRL i przywrócono tysiące krzewów róż, fontanny oraz ławki. Promenada odzyskała swój dawny, przyjazny mieszkańcom charakter, stając się ulubionym miejscem spacerów kolejnych pokoleń nowohucian. Dziś o mrocznych czasach propagandy przypominają jedynie archiwalne fotografie i wspomnienia naocznych świadków. Życie miejskie zatriumfowało nad ideologicznym terrorem.
Ruszmy dalej na północ w stronę zieleni Parku Ratuszowego. Przed nami oaza starych drzew, kryjąca opowieść o ratuszu, który nigdy nie powstał, i o podziemnych korytarzach schronów.