Park Ratuszowy: zielona przestrzeń niezrealizowanego ratusza
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Wejdź w cień rozłożystych wierzb, klonów i modrzewi w Parku Ratuszowym, rozciągającym się na północnym krańcu Alei Róż. Ten zielony skwer o powierzchni blisko trzech hektarów zawdzięcza swoją nazwę budowli, która... nigdy nie została zrealizowana.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Park Ratuszowy: zielona przestrzeń niezrealizowanego ratusza |
|---|---|
| Adres | al. Przyjaźni, 31-923 Kraków, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 50.07560, 20.03970 |
| Część spaceru | Nowa Huta: socrealistyczna utopia, zimna wojna i Arka Pana |
| Wygenerowano | Generated |
Wejdź w cień rozłożystych wierzb, klonów i modrzewi w Parku Ratuszowym, rozciągającym się na północnym krańcu Alei Róż. Ten zielony skwer o powierzchni blisko trzech hektarów zawdzięcza swoją nazwę budowli, która... nigdy nie została zrealizowana. W pierwotnych planach architektonicznych Tadeusza Ptaszyckiego z 1949 roku właśnie tutaj miał stanąć monumentalny gmach Ratusza Nowej Huty z wysoką wieżą zegarową. Gdy w 1951 roku Nową Hutę administracyjnie wcielono do Krakowa jako kolejną dzielnicę, potrzeba osobnego ratusza miejskiego przestała istnieć.
Zamiast zabetonowanego placu urzędowego władze zdecydowały o urządzeniu w tym miejscu modernistycznego parku wypoczynkowego. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych park ozdobiono unikalnymi rzeźbami plenerowymi krakowskich artystów, wśród których wyróżnia się rzeźba Ryba z kamienia i lastryka. Szerokie alejki, klomby z begoniami i zaciszne zakątki z ławkami stworzyły bufor oddzielający gęsto zabudowane osiedla Centrum B i Zgody. To doskonały przykład nowohuckiej zasady miasta-ogrodu, gdzie na jednego mieszkańca przypadało więcej zieleni niż w jakimkolwiek innym polskim mieście.
Pod trawnikami i korzeniami drzew Parku Ratuszowego ciągnie się skomplikowana sieć podziemnych korytarzy technicznych i schronów. Budynki otaczające park posiadały podwójne wyjścia ewakuacyjne prowadzące do zielonych skwerów, zamaskowane jako betonowe czerpnie powietrza i studzienki. W razie bombardowania mieszkańcy mieli bezpiecznie wydostać się z zasypanych piwnic wprost na otwartą przestrzeń parku. Zimnowojenna inżynieria wojskowa została tu mistrzowsko ukryta pod płaszczem sielskiego krajobrazu.
W Parku Ratuszowym skupiało się codzienne, sąsiedzkie życie nowohucian: emerytowani hutnicy grali w szachy na ławkach, matki spacerowały z wózkami, a młodzież czytała książki. To tutaj widać, że Nowa Huta mimo narzuconego socrealistycznego gorsetu stała się prawdziwym, kochanym domem dla setek tysięcy ludzi. Wspólnota mieszkańców okazała się silniejsza od ideologicznych założeń jej komunistycznych twórców. Zieleń tego parku do dziś zachowuje niezwykły urok spokojnej enklawy.
Przejdźmy na wschód alejkami ku sąsiedniemu Parkowi Szwedzkiemu przy osiedlu Szklane Domy. Przed nami niezwykła rzeźba Gryfa i kolejna odsłona nowohuckiej architektury mieszkaniowej.