Sala Kongresowa: od zjazdów partii do koncertu Rolling Stones
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Stań przed półkolistym portykiem Sali Kongresowej od strony ulicy Emilii Plater: masywne kamienne filary i kasetonowe podcienia tworzą monumentalną bramę do jednego z najbardziej niezwykłych wnętrz widowiskowych w Europie Środkowej.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Sala Kongresowa: od zjazdów partii do koncertu Rolling Stones |
|---|---|
| Adres | Plac Defilad 1 (wejście od ul. Emilii Plater), 00-901 Warszawa, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 52.23150, 21.00500 |
| Część spaceru | Cień Pałacu i socrealizm: od wieżowców Varso przez PKiN i MDM po Plac Zbawiciela |
| Wygenerowano | Generated |
Stań przed półkolistym portykiem Sali Kongresowej od strony ulicy Emilii Plater: masywne kamienne filary i kasetonowe podcienia tworzą monumentalną bramę do jednego z najbardziej niezwykłych wnętrz widowiskowych w Europie Środkowej. Wzniesiona jako integralna część Pałacu Kultury i Nauki, sala mogła pomieścić blisko trzy tysiące widzów w układzie klasycznego rzymskiego amfiteatru. Przez dziesięciolecia PRL-u to tutaj odbywały się zjazdy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, z mównicy przemawiali pierwsi sekretarze, a aparatczycy głosowali jednogłośnie pod czujnym okiem portretów Lenina.
Lecz 13 kwietnia 1967 roku w tych samych statecznych murach eksplodowała młodzieńcza rebelia: brytyjski zespół The Rolling Stones zagrał w Sali Kongresowej dwa legendarne koncerty, będące pierwszym występem czołowej zachodniej grupy rockowej za żelazną kurtyną. Bilety nie trafiły do wolnej sprzedaży, lecz rozdano je działaczom partyjnym i ich dzieciom... przed pałacem zebrał się dziesięciotysięczny tłum młodzieży, który szturmował wejścia pod strumieniami armatek wodnych milicji obywatelskiej. Wokół pałacu doszło do gwałtownych starć, a milicja użyła gazu łzawiącego przeciwko zdesperowanym fanom, którzy za wszelką cenę próbowali wedrzeć się do wnętrza świątyni komunizmu.
Gdy Mick Jagger wybiegł na scenę w pasiastej koszulce i zaczął śpiewać Satisfaction, zszokowani partyjni dygnitarze zatykali uszy i uciekali z pierwszych rzędów, a ich miejsca z krzykiem zajmowali młodzi fani rocka. Ponieważ władze nie mogły wypłacić gaży w dewizach, muzykom zapłacono w polskich złotych i wagonem polskiej wódki, której zespół nie zdołał wywieźć przez granicę. Koncert przeszedł do absolutnej legendy, stając się symbolem wolności i buntu pokolenia lat sześćdziesiątych.
W Sali Kongresowej występowały także największe legendy światowej muzyki: Ella Fitzgerald, Miles Davis, Duke Ellington, Marlene Dietrich i Leonard Cohen. Każde z tych wielkich wydarzeń artystycznych było dla zamkniętego za żelazną kurtyną społeczeństwa bezcennym powiewem zachodniej kultury i wolności twórczej. Po wieloletnim remoncie modernizacyjnym sala odzyskuje swój dawny blask i niezrównaną akustykę.
Obejdź pałac ku głównej fasadzie od strony wschodniej, naprzeciwko ulicy Marszałkowskiej.