Kościół Świętego Krzyża i serce Chopina
Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?
Wejdź po schodach, minąwszy figurę Chrystusa niosącego krzyż, i stań w nawie głównej. Na lewym filarze zobaczysz epitafium z popiersiem i krótkim napisem z Ewangelii: Gdzie skarb twój, tam i serce twoje. Za tą płytą, w filarze, jest serce Fryderyka Chopina.
Kluczowe fakty
| Miejsce | Kościół Świętego Krzyża i serce Chopina |
|---|---|
| Adres | Krakowskie Przedmieście 3, 00-047 Warszawa, Poland |
| Współrzędne geograficzne | 52.23870, 21.01680 |
| Część spaceru | Warszawa Chopina: od Zamku Ostrogskich przez Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście |
| Wygenerowano | Generated |
Wejdź po schodach, minąwszy figurę Chrystusa niosącego krzyż, i stań w nawie głównej. Na lewym filarze zobaczysz epitafium z popiersiem i krótkim napisem z Ewangelii: Gdzie skarb twój, tam i serce twoje.
Za tą płytą, w filarze, jest serce Fryderyka Chopina. Zmarł w Paryżu 17 października 1849 roku i tam go pochowano, na cmentarzu Père-Lachaise. Pogrzeb odbył się w kościele La Madeleine, przy dźwiękach Requiem Mozarta, zgodnie z jego życzeniem. Ale wcześniej poprosił też o coś jeszcze: bał się, że zostanie pochowany żywcem, i chciał, by po śmierci wyjęto mu serce, a ono samo wróciło do kraju. Siostra Ludwika przewiozła je do Warszawy w słoju z alkoholem, według rodzinnej tradycji z koniakiem. Opowiada się, że przemyciła naczynie przez granicę pod suknią, bo rosyjska kontrola nie byłaby łaskawa.
Przez lata serce pozostawało w ukryciu, a w 1880 roku wmurowano je w filar, w którym jest dzisiaj. Potem przyszedł rok 1944. W czasie Powstania Warszawskiego Niemcy wynieśli urnę z płonącego kościoła i przekazali ją kościelnym władzom. Przechowywano ją w Milanówku pod Warszawą, a 17 października 1945 roku, w rocznicę śmierci kompozytora, serce wróciło na swoje miejsce. Fotografia przewróconej figury Chrystusa na schodach tego kościoła stała się zresztą jednym z symboli zburzonej Warszawy.
W 2014 roku, w nocy i w wielkiej dyskrecji, naukowcy obejrzeli naczynie, nie otwierając go. Na podstawie wyglądu serca uznali, że Chopin najprawdopodobniej zmarł z powodu powikłań gruźlicy. A po drugiej stronie nawy, w filarze naprzeciwko, spoczywa serce innego wielkiego Polaka, noblisty Władysława Reymonta. Dwa serca, dwaj artyści, jedna nawa.
Pomyśl, jak bardzo w polskiej historii liczy się ten gest. Ciało w Paryżu, serce w Warszawie. Co roku 17 października w tym kościele odbywa się koncert pamięci kompozytora, a w zwykłe dni ludzie przychodzą po prostu postać przy filarze. Wyjdź teraz na Krakowskie Przedmieście i spójrz po skosie w prawo, na pałac, w którym mieści się Akademia Sztuk Pięknych.