Pałac Krasińskich: dwa powstania, jeden plac

Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?

Stań przed majestatyczną fasadą barokowego pałacu z wielkim rzeźbionym tympanonem i zostaw za plecami zgiełk ulic Miodowej i Długiej. Budowla wygląda niczym z baśni o dawnych magnatach: idealna symetria, jasny kamień, a za żelaznym ogrodzeniem rozciąga się park pełen wiekowych drzew.

Kluczowe fakty

MiejscePałac Krasińskich: dwa powstania, jeden plac
AdresPlac Krasińskich 3/5, 00-207 Warszawa, Poland
Współrzędne geograficzne52.24930, 21.00380
Część spaceruWarszawa 1944: śladami Powstania od Muranowa do Śródmieścia
WygenerowanoGenerated

Open the walk

Stań przed majestatyczną fasadą barokowego pałacu z wielkim rzeźbionym tympanonem i zostaw za plecami zgiełk ulic Miodowej i Długiej. Budowla wygląda niczym z baśni o dawnych magnatach: idealna symetria, jasny kamień, a za żelaznym ogrodzeniem rozciąga się park pełen wiekowych drzew. Od tego dostojnego spokoju zaczynamy naszą wędrówkę, bo właśnie na tym skrawku Warszawy splotły się dwa różne powstania, które w pamięci świata zlały się w jeden wielki dramat okupowanej stolicy.

Sam pałac wzniósł pod koniec siedemnastego wieku wojewoda płocki Jan Dobrogost Krasiński, a zaprojektował go Tylman z Gameren, genialny architekt z Utrechtu, który ukształtował barokowe oblicze Warszawy. Wspaniałe płaskorzeźby w szczycie gmachu wykuł młody Andreas Schlüter, późniejszy nadworny rzeźbiarz królów pruskich w Berlinie. W 1765 roku rezydencję zakupiło państwo i obradowały w niej komisje Rzeczypospolitej, dlatego warszawiacy do dziś nazywają ten gmach Pałacem Rzeczypospolitej.

A teraz spójrz ku tyłom ogrodu w stronę ulicy Świętojerskiej: 19 kwietnia 1943 roku wybuchło tam powstanie w getcie warszawskim. Żydowscy bojownicy podjęli beznadziejną walkę z niemiecką machiną Zagłady, aby nie dać się wywieźć do komór gazowych Treblinki. Powstanie Warszawskie, o którym opowiada nasz spacer, wybuchło piętnaście miesięcy później, 1 sierpnia 1944 roku, pod dowództwem Armii Krajowej. Dwa odrębne zrywy, dwie różne tragedie... lecz to samo miasto i wspólna walka o ludzką godność.

Wiosną 1943 roku tuż przy murze getta na placu Krasińskich kręciła się wesoła karuzela, którą Czesław Miłosz uwiecznił w słynnym wierszu Campo di Fiori: po jednej stronie muru płonęły domy i ginęli ludzie, a po drugiej mieszkańcy wsiadali na karuzelę, podczas gdy wiatr przynosił ciemne sadze z pożaru. Ten przejmujący obraz do dziś stawia uniwersalne pytanie o obojętność wobec cudzego cierpienia.

Rusz teraz na południe w stronę ulicy Długiej i przejdź nią kilkaset metrów do ulicy Bielańskiej, gdzie zza zieleni wyłaniają się poszarpane pociskami ruiny Reduty Banku Polskiego.

Nearby stories