Plac Teatralny, Pałac Jabłonowskich i śmierć Baczyńskiego

Dlaczego to miejsce jest wyjątkowe?

Wyjdź na rozległą płytę Placu Teatralnego: naprzeciwko wznosi się kolumnowy portyk Teatru Wielkiego dzieła Antonia Corazziego, a po twojej prawej stronie lśni odbudowana wieża zegarowa Pałacu Jabłonowskich.

Kluczowe fakty

MiejscePlac Teatralny, Pałac Jabłonowskich i śmierć Baczyńskiego
AdresPlac Teatralny, ul. Senatorska 14/16, 00-082 Warszawa, Poland
Współrzędne geograficzne52.24410, 21.00960
Część spaceruWarszawa 1944: śladami Powstania od Muranowa do Śródmieścia
WygenerowanoGenerated

Open the walk

Wyjdź na rozległą płytę Placu Teatralnego: naprzeciwko wznosi się kolumnowy portyk Teatru Wielkiego dzieła Antonia Corazziego, a po twojej prawej stronie lśni odbudowana wieża zegarowa Pałacu Jabłonowskich. Przed wojną gmach ten pełnił funkcję ratusza miejskiego i siedziby bohaterskiego prezydenta Stefana Starzyńskiego. W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku ten elegancki plac stał się areną tragicznego dramatu, który na zawsze zapisał się w historii polskiej literatury i sztuki.

4 sierpnia 1944 roku około godziny szesnastej w pałacu na stanowisku strzeleckim czuwał podchorąży Jan Bugaj... pod tym pseudonimem walczył dwudziestotrzyletni Krzysztof Kamil Baczyński. Był najwybitniejszym poetą pokolenia Kolumbów, genialnym twórcą, w którego profetycznych wierszach młodzieńcza miłość splatała się ze świadomością nieuchronnej wojennej zagłady. Niemiecki strzelec wyborowy ulokowany na dachu wypalonego gmachu Teatru Wielkiego dostrzegł sylwetkę w oknie pałacu: pojedynczy pocisk trafił poetę w głowę, gasząc jego życie w zaledwie czwartym dniu powstania.

Tragedia miała jeszcze bardziej przejmujący epilog: niespełna miesiąc później, 1 września, zginęła od odłamka bomby ukochana żona poety, Basia Drapczyńska. Umierała w powstańczym szpitalu, ściskając w dłoniach tomik wierszy męża i do samego końca nie wiedząc, że Krzysztof od dawna nie żył. Stanisław Pigoń, wybitny profesor literatury, na wieść o wstąpieniu poety do oddziału szturmowego wypowiedział pamiętne słowa: Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami. Te słowa stały się gorzkim epitafium dla całego pokolenia młodych twórców.

Pałac Jabłonowskich po wojnie zrównano z ziemią, a w jego miejscu przez ponad pół wieku znajdował się pusty trawnik. Dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych zrekonstruowano jego historyczną fasadę według osiemnastowiecznych wedut i planów architektonicznych. Pamiątkowa tablica z popiersiem poety przy wejściu do gmachu przypomina każdemu przechodniowi o tej wielkiej stracie narodowej kultury.

Przejdź teraz ulicą Wierzbową ku południowi, przecinając Ogród Saski, aż dotrzesz do ulicy Królewskiej, gdzie przebiegała najdłużej broniona barykada miasta.

Nearby stories